'Oczywiscie jest jeszcze Krol. I nigdy nim nie bedzie Ronnie, a zawsze Dorian.'
GallAnonim zgadzam się generalnie w całej rozciągłości i długości Twoich wypowiedzi, ale dlaczego Dorian??? Oczywiście osbowością w kulturystyce jest Lee Haney, można powiedziec Labrada, Joe i Ben Weiderowie jak najbardziej, prekursorzy. ale Dorian?! Powiem Ci, że gdzieś tak od 4 tytułu Mr.Olympia nie powienien już ich zdobywać. OK, był duży, ogromny, ale jakością mieśni ustępował w owych czasach Flexowi czy Shawn Ray'nowi, ale sędziowie byli zapatrzeni na wielkość, obwód itd. Bicepsy miał paskudne, klatką też nie górwał, do nóg i najszerszego grzbietu nie mogę się doczepić bo miał rzeczywiście extra, ale jako całość wypadał znacznie gorzej od Flexa, Levrone'a. Dorian to było naprawdę chodzące laobartorium. Był okres, że dzennie na koks wydawał $300, a wiesz czemu Dorian wycofał się ze startów? Robiły mu się już takie rozstępy, że nie mógł sobie już z tym dać rady i niczym nie można było tego zatuszować, w ogóle wyskakiwały mu na ciele jakieś guzy, giga syfy. Wśród zawodowej kulturystyki jedyny, który jest mi znany i który ćwiczył na czysto, to jest Francis Benfatto i takich ludzi trzeba podziwiać.
You only see what
your eyes want to see
How can life be what you want it to be
You're frozen....

benefato(sorry jak źle napisałem nazwisko) nie brał?? hahahaah jak tak myślisz to jestes w za***istym bledzie.Ja tam zawsze kibicuje ruhlowi i bautiście hehe.pozdro
