Rozpoczne od tego. Słyszałem, że ginekomastii można lastwo się pozbyć biorąc pare "strzałów" decadurabolinu holenderskiego i łykając karnityne.
Zmagam się z tą przypadłością już od kilkunastu lat, żeby nie było iż jakiś leniwy jestem.
Pytanko: co to jest decadurabolin holenderski? Gdzie to można dostać? Czy zaszkodzi mojemu zdrowiu? Ile coś takiego kosztuje?
I najważniejsze pytanie.... czy warto??
pozdrawiam
Zmagam się z tą przypadłością już od kilkunastu lat, żeby nie było iż jakiś leniwy jestem.
Pytanko: co to jest decadurabolin holenderski? Gdzie to można dostać? Czy zaszkodzi mojemu zdrowiu? Ile coś takiego kosztuje?
I najważniejsze pytanie.... czy warto??
pozdrawiam
Krzysztof Piekarz