marcinpruszczNo to na początek:
1. Dlaczego Wushu?
2. Wyższość Wushu nad innymi stylami?
Tak jak filmik wyjaśnia, istnieją różne nurty w chińskim wushu. Tak naprawdę podobnie jest ze sztukami walki w ogóle, nie tylko chińskimi. Faktycznie można je podzielić trochę inaczej, czy na więcej nurtów. Z drugiej strony takie podziały też nie do końca są ostre - wiele rzeczy jest płynnych, różne nurty wzajemnie się przenikają, czy zawierają różne aspekty w różnych proporcjach.
Zatem istnieją różne możliwości wyboru, w zależności od upodobań i oczekiwań, nie tylko jeśli chodzi o chińskie sztuki walki (wushu), ale sztuki, sporty i systemy walki w ogóle.
Dlaczego chińskie wushu? W zależności od tego, czego ktoś szuka pojawią się różne możliwości wyboru, i wśród nich m.in. jakieś sztuki/systemy chińskie.
1. Może zacznijmy od zainteresowania czysto
skutecznością w "walce realnej", samoobronie.
a. Tutaj mamy pochodzące z różnych krajów świata systemy samoobrony, "kombaty" -
w Chinach w zasadzie nie znajdziecie odpowiednika. To znaczy owszem w wojsku czy policji ćwiczy się takie rzeczy, ale nie mają one cywilnej, komercyjnej wersji, takiej jak np. izraelska krav maga.
b. Z drugiej strony osoby zainteresowane praktyczną skutecznością mogą szukać pełno-kontaktowych sportów walki, gdzie wykorzystuje się regularny trening sparingowy i weryfikację na zawodach w konfrontacji z najlepszymi. Tutaj mamy wiele dyscyplin czysto uderzanych, rzucanych, łączących uderzanie z rzucaniem, stójkowych, czy łączących stójkę z parterem.
Dla osób, którym pasuje stójka, ale chcieliby łączyć uderzanie z rzucaniem ciekawą propozycją może być chińska
sanda - punktowane są uderzenia pięścią, kopnięcia (w wersji profesjonalnej także uderzenia kolanami) oraz rzuty i zepchnięcia z platformy na której odbywają się pojedynki.
Inną chińską opcją mógłby być
Yiquan, gdzie łączy się uderzenia pięścią, kopnięcia, uderzenia łokciami, kolanami, obalenia, wyrzucenia z pola walki.
Ale jest kilka ale. Yiquan opiera się na dość nietypowych metodach treningowych, "medytacyjnych", które nie przyciągają zbyt wielu osób zainteresowanych treningiem kontaktowej walki. Z kolei ci zainteresowani taką "medytacyjną", "wewnętrzną" częścią nie są zwykle zbyt zainteresowani walką. Ludzi, którzy chcieliby mieć to ściśle połączone w jednym systemie jest niewielu. Stąd jest to system niszowy, gdzie niewielu znajdzie się sparingpartnerów, zawody organizowane są od wielkiego święta, a najzdolniejsi młodzi yiquanowcy w Chinach są zwykle werbowani do teamów sanda, czy obecnie także mma. No ale jeśli ktoś zainteresowany jest właśnie takim połączeniem - w jednym systemie ściśle i spójnie połączone trening wewnętrzny i kontaktowy trening sparingowy, to Yiquan nie ma konkurencji
2. Zainteresowanie współzawodnictwem sportowym
a. W walkach
No więc istnieje wiele różnych formuł z mniejszymi lub większymi ograniczeniami i z różnym poziomem dozwolonej siły kontaktu. Jeśli ktoś chciałby startować w pełnym kontakcie z rzutami, może pomyśleć o wspomnianej już wyżej chińskiej
sandzie.
Same rzuty? Istnieją różne formy zapasów na całym świecie, a w Chinach się to nazywa
shuai-jiao - zapasy rozwijane w Chinach od starożytności, z późniejszymi wpływami środkowoazjatyckimi, mongolskimi i mandżurskimi, same wpłynęły m.in. na japońskie sumo, a później jiu-jitsu i judo. Duże podobieństwo do judo, czy rosyjskiego sambo, ale nacisk na stójkę, bez walki w parterze, sporo specyficznych, niespotykanych gdzie indziej technik, a także metod treningowych.
Inną chińską opcją jest konkurencja
tui shou - dosłownie "pchające ręce" - można to określić jako konkurencję quasi-zapaśniczą, gdzie możliwość chwytania jest ograniczona, ale punktuje się obalenia, i wyrzucenia z pola walki. Trochę się to może kojarzyć z sumo w niższych kategoriach wagowych. W konkurencjach tui shou startują w Chinach najczęściej ćwiczący Tai Chi (Taijiquan) i Yiquan, bo w tych systemach tui shou jest ważną częścią treningu. Jeśli ktoś chce "powalczyć", ale bez uderzania, a równocześnie bez wysokich rzutów, czyli w formule całkiem bezpiecznej i dostępnej nawet dla osób nieco starszych, to tui shou może być opcją do wyboru (a w ramach przygotowań do startów bazą trening Tai Chi).
b. W formach
Tutaj też mamy opcje z różnych krajów. Więc można sobie wybrać charakter ruchu, który komuś najbardziej odpowiada.
Jeśli chodzi o Chiny, to tak zwane
sportowe wushu oferuje z grubsza 3 kierunki:
-
chang quan - długa pięść - obszerne ruchy, dużo akrobatyki,
-
nan quan - południowa pięść - bardziej stabilne, "statyczne" pozycje, gwałtowność, twardość,
-
taijiquan - inaczej Tai Chi - w wersji sportowej łączy się ruchy płynne, powolne z dynamicznymi i z elementami akrobatycznymi.
Ale są też zawody w
formach tradycyjnych. Tutaj prezentuje się formy pochodzące z różnych tradycyjnych chińskich systemów
wushu/kung fu. Mogą startować osoby, które po prostu uprawiają te tradycyjne systemy, ale często zdarza się, że startują ludzie, którzy nie ćwiczą pełnych systemów, a tylko i wyłącznie formy, pod kątem startów w takich zawodach.
To na razie tyle, a przy kolejnej okazji napiszę więcej....
Zmieniony przez - dacheng w dniu 2020-03-04 16:00:44