Dziś rowniez mega szybkie posiłki, dwie mocne jednostki treningowe(8km tlenu 4:59/km tempo) a rano parterek. Dzis juz z jakoscia posilkow lepiej, skorzystalem z duzej ilosci chleba i masla po prostu z braku czasu na gotowanie i jakos wszystkiego braklo pod reka.
Sniadanie: 50g
platki owsiane i 257 g mleka 0.5 % . 2 śniadanie ; 450g jabłko(2średnie), 200g twarog chudy i 123g ogorek zielony
Obiad: 31g WPC z 250g mleka 0.5%, do tego 87g chleba pszennego, 36g sera zoltego,55g masla, 162g marchwii i 120g chleba mazowieckiego na zakwasie.
Kolacja: Ryz 100g z zapiekanym serem 31g.
BTW: 135/135g B , 74.6/69g T, 333/331g W.
Osobiscie jakbym mogl to tluszcz bym jadl jakos okolo 40g, bo po prostu wiecej mi nie trzeba, ciezko mi jakos go uzupelniac, od poniedzialku pomysle zejsc do 20% z 25% fatu na korzysc wegli.
I starac sie bede praktykowanie gotowanie odrazu 2/3 workow kaszy/ryzu i innych ww zlozonych zeby pozniej nie zajadac kanapek z wpc :D Pozdro !
