Szacuny
56
Napisanych postów
10091
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
53086
Kup maść w aptece i stosuj profilaktycznie. Sam tak robiłem. Nie da się uniknąć kontaktu z zarazkami i grzybami na macie. Pod prysznic tylko w klapkach, ale to akurat oczywiste.
Gory upajaja.Czlowiek uzalezniony od nich jest nie do wyleczenia.Mozna pokonac alkoholizm,narkomanie,slabosc do lekow.
Fascynacji gorami nie można.
Szacuny
13
Napisanych postów
48
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
13670
Kiedy poszedłem pierwszy raz na siłownię w wieku 16-lat to zagadałem do koksów jak trenować itd. i robiłem wyciskanie francuskie hantli leżąc, podczas tego ćwiczenia przywaliłem sobie hantlem w twarz i wszyscy zaczęli się ze mnie śmiać xD
Szacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Może nie moja przygoda, ale zabawna. Koks na siłowni miał robić rekord na klatę. Mała siłka osiedlowa, wszyscy zainteresowani, w tym dwie dziewczyny. Powiedział, że najpierw musi iść siku. Przychodzi i na spodenkach wielka kropka po sikaniu. Nie wiedział, więc bierze na klatę i podczas podnoszenia bąk na całą siłkę. Wszyscy zadowoleni, a to najważniejsze.
Szacuny
17739
Napisanych postów
133526
Wiek
42 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1467605
ja na modlitewniku miałem kiedyś długą sztangę, człowiek nie pomyślał z jednej strony zdjąłem talerze, tylko mi śmignęła przed twarzą, innym razem koleś robił skręty tułowia ze sztangą, słabo zabezpieczył talerze i podczas ruchu obrotowego się zsunęło i mi przywaliło w rękę.
Gdyby ilość pieniędzy, jakie posiadamy, zależała od tego, jak traktujemy innych ludzi, bylibyśmy milionerami.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Taka przykra sytuacja jeszcze z siłki mi się przypomniała. Przyszedłem sam, ale zacząłem ćwiczyć na zmianę z jednym gościem. Coś tam opowiada o zadymach na meczach i że dwa razy mu wybili bark i że musi uważać. Na rozpiętki wziął mało, więc go nie asekurowałem i bach, bark wypadł. Trener w auto i do szpitala. Wyszło, że jestem kumplem tego gościa i musiałem jechać z nim na izbę przyjęć i czekać w kolejce. Potem były komentarze, że kumpla nie asekurowałem.
Szacuny
0
Napisanych postów
4
Wiek
36 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
937
Dzisiaj na treningu miałem może nie tyle co przykrą, ale zabawną sytuację. Rozgrzewka, biegamy w kółku, trener mówi, że na klaśnięcie zmieniamy kierunek biegu, a ja bujałem w obłokach i zrozumiałem, że odwracamy się i biegniemy w tym samym kierunku, aż tu nagle klask, ja się odwracam i wbiega we mnie facet, hehe.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
179
Napisanych postów
559
Wiek
25 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
51806
Uderzaliśmy z kolegą do jednej panny i znajdowałem sie zdecydowanie na prowadzeniu. Na treningu ćwiczyliśmy razem i kolega wszedł do tomoe nage:
Nie złapał uchwytu, nie pociągnął mnie, tylko sam upadł sie na plecy i przykopał mi z całej siły w jaja. A potem powiedział: "jak masz dzis randkę, to mogę cie zastąpić".
Szacuny
31
Napisanych postów
109
Wiek
12 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
15995
Czasem robię zajęcia z Tai Combat w zaprzyjaźnionej szkole Kung Fu.
Pokazywałem całej grupie jak można utrzymać nacisk drugiej osoby (pchającej z całej siły) na jednej ręce, ustawiając jedynie strukturę ciała odpowiednio - to się nazywa pang.
Problem w tym, że pang sprowadza tę siłę do podłogi. Pchający de facto wpycha cię w podłogę - pod pewnym kątem. I tu leży klu: żeby to działało musi być jednak odrobinę tarcia między twoimi stopami a podłożem - na lodzie tego nie zrobisz.
Problem w tym, że podłoga w sali była wypastowana i śliska jak dupcia niemowlaka...
No i. Uczeń pacha a ja jadę. A żeby nie jechać napinam się i podnoszę siłę i fru odpadam.
Wszyscy patrzą. Mistrz przyjechał. Pokazuje. A tu lipa.
Więc zacinam się i próbuję jeszcze raz. Myślę sobie - jakoś to zrobię.
On pcha. Ja jadę i fru odpadam.
Wstyd jak cholera.
Co gorsza. Tłumaczenie w takim momencie, że... podłoga jest śliska i w ogóle...
Sounds stupid right?
Masakra.
Tydzień to przeżywałem.
Zmieniony przez - Marcin Małecki instr. Tai Combat w dniu 2018-10-02 12:23:27
Zmieniony przez - Marcin Małecki instr. Tai Combat w dniu 2018-10-02 12:24:31
Szacuny
0
Napisanych postów
4
Wiek
36 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
937
Ohoho, dzisiaj jakiś nowy na treningu kupę w spodnie od wysiłku zwalił, to się nazywa przykra sytuacja, hehe. Mieliście tak kiedyś, że z was jedną albo drugą stroną poleciało od wysiłku?:)