Mamy do wyboru różne kursy na trenera personalnego. W niektórych podejście jest kompleksowe i kompletne, trwają względnie długo i mają sporą renomę. Inne są prowadzone przez kulturystów, którzy uczą nas jak trenować na maszynach i przedstawiają martwy ciąg jako ćwiczenie na prostowniki. Kursów online nie biorę pod uwagę.
Czy warto kończyć taki renomowany kurs? Czy zwraca ktoś uwagę na jakość otrzymanego "papieru"? Mam dylemat jaki kurs wybrać, ponieważ jeśli wybrałbym ten lepszy to musiałbym jeździć przez kilka weekendów z Kielc do Krakowa. Wiem, że w Kielcach jest prowadzony co rok kurs przez znanego kulturystę, ale mam co do niego wątpliwości (kursu).
Czy warto kończyć taki renomowany kurs? Czy zwraca ktoś uwagę na jakość otrzymanego "papieru"? Mam dylemat jaki kurs wybrać, ponieważ jeśli wybrałbym ten lepszy to musiałbym jeździć przez kilka weekendów z Kielc do Krakowa. Wiem, że w Kielcach jest prowadzony co rok kurs przez znanego kulturystę, ale mam co do niego wątpliwości (kursu).
Krzysztof Piekarz