Witam
Od ponad dwóch lat pracuje na stolarni a więc praca wymagająca skrętów przedramion itp. itd. Problem zaczął się rok temu gdy zacząłem trenować coraz ciężej bicepsy sztangą prostą. Na początku ból bagatelizowałem , aż wkońcu stał się nie do wytrzymania. Będąc u ortopedy stwierdził że to łokieć golfisty. Ból występuje po wewnetrznej stronie przedramienia. Lekarz wypisał mi jakieś fale uderzeniowe na które wydałem tylko pieniądze a nie dały nic. Nie moge trenować już od ponad roku a ból przeszkadza w codziennych czynnościach i mnie niesamowicie denerwuje , a ostatnimi czasy jeszcze bardziej. Próbowałem przerw od pracy nawet miesiąc nie pracowałem i nie przeciążałem znacząco łokci , ale to bez znaczenia bo gdy wróciłem i chcąc nie chcąc to musze mocno ściskać dłonie , wiadomo po czym ból szybko powraca , a ostatnio jeszcze bardziej mi się nasilił przez robote. Na siłownie nie chodzę od listopada 2016r staram się jak moge nie nadwyrężać łokci i przedramion , ale i tak to nie pomaga. Czy ktoś z forum jest mi wstanie pomóc na to dziadostwo ? Lekarz u któego byłem zalecił tylko fale uderzeniową i nie przeciążać łokci co nie pomogło mi nic. Macie jakieś rady , sprawdzone sposoby , może suplementy ? Proszę o pomoc ból jest tak upierdliwy że nie życzę go nikomu. Pozdrawiam
Od ponad dwóch lat pracuje na stolarni a więc praca wymagająca skrętów przedramion itp. itd. Problem zaczął się rok temu gdy zacząłem trenować coraz ciężej bicepsy sztangą prostą. Na początku ból bagatelizowałem , aż wkońcu stał się nie do wytrzymania. Będąc u ortopedy stwierdził że to łokieć golfisty. Ból występuje po wewnetrznej stronie przedramienia. Lekarz wypisał mi jakieś fale uderzeniowe na które wydałem tylko pieniądze a nie dały nic. Nie moge trenować już od ponad roku a ból przeszkadza w codziennych czynnościach i mnie niesamowicie denerwuje , a ostatnimi czasy jeszcze bardziej. Próbowałem przerw od pracy nawet miesiąc nie pracowałem i nie przeciążałem znacząco łokci , ale to bez znaczenia bo gdy wróciłem i chcąc nie chcąc to musze mocno ściskać dłonie , wiadomo po czym ból szybko powraca , a ostatnio jeszcze bardziej mi się nasilił przez robote. Na siłownie nie chodzę od listopada 2016r staram się jak moge nie nadwyrężać łokci i przedramion , ale i tak to nie pomaga. Czy ktoś z forum jest mi wstanie pomóc na to dziadostwo ? Lekarz u któego byłem zalecił tylko fale uderzeniową i nie przeciążać łokci co nie pomogło mi nic. Macie jakieś rady , sprawdzone sposoby , może suplementy ? Proszę o pomoc ból jest tak upierdliwy że nie życzę go nikomu. Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz