Moim zdaniem, to taka normalna aktywność, bez bicia rekordów, maxów, takie 20 kg na sztandze nie zaszkodzi - ale nie wiem, jaki jest ten żylak - to wiesz tylko ty i lekarz. Upierałabym się przy leczeniu, polecam EVLT to zabieg szybki, rekonwalescencja błyskawiczna (ja następnego dnia byłam w pracy) i odpukac od 4 lat nic sie nie dzieje.
Reaktywacja czy falstart? http://www.sfd.pl/[BLOG]deja_vu-t1099661-s119.html#post-18195840
"Jeszcze nie jest ze mną tak żle, żeby robaki zaczynały mlaskać na mój widok, kiedy jadę wózkiem po łące..." nie moje tylko Sebastiana Fitzka z "Pasażera 23", ale sobie pożyczyłam.