Czy to kupne jogurty czy słodycze - główny "uzależniacz" to cukier... W jogurtach jest go nieraz kilkanaście łyżeczek (!). Dodatkowo w słodyczach są tłuszcze trans, pochodzące z utwardzonych i częściowo utwardzonych tłuszczy roślinnych , a to jest rodzaj tłuszczu zupełnie obcy ludzkiemu metabolizmowi, zatyka on komórki , sprawia że gromadzą tłuszcz i psuje się cały metabolizm... Tłuszcz trans sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej w najgorszym dla zdrowia rejonie - wokół narządów wewnętrznych (wątroba, serce itd.) i na brzuchu, wokół pasa...
Warto pomyśleć nad próbą odzwyczajenia się od takich rzeczy i zastąpienia czymś zdrowszym. Polecam Ci dział Kuchnia i poszukiwanie zdrowszych zastępników. Cukier zastąpisz erytrolem, stewią, ksylitolem itp. Możesz robić sam koktajle na bazie jogurtu, kefiru, owoców (np. mrożonych truskawek, banana i posłodzone słodzikiem. Ma to całkiem inną wartość odżywczą i wpływ na organizm...
Ze sklepowych słodyczy warta uwagi jest gorzka czekolada 65-70% wzwyż - ma dużą zawartość polifenoli z kakao, co sprzyja redukowaniu tłuszczu. Kilka kostek na dzień to zalecana dawka.
Pozostałe, różne dziwne słodycze możesz czasem zjeść, ale lepiej zrobić to na zasadzie zjedzenia małej ilości i wliczenia w bilans, a nie "odskoku" i obżerania się. Kupujesz np. jednego batonika i zjadasz po treningu. Nie rób nigdy zapasów w domu, bo wtedy najłatwiej się poddać i "popłynąć".
W miarę możliwości czytaj jednak skład i unikaj za wszelką cenę tłuszczu utwardzonego i częściowo utwardzonego... Zdziwisz się, ile tego jest wszędzie.
Pozdrawiam.
Warto pomyśleć nad próbą odzwyczajenia się od takich rzeczy i zastąpienia czymś zdrowszym. Polecam Ci dział Kuchnia i poszukiwanie zdrowszych zastępników. Cukier zastąpisz erytrolem, stewią, ksylitolem itp. Możesz robić sam koktajle na bazie jogurtu, kefiru, owoców (np. mrożonych truskawek, banana i posłodzone słodzikiem. Ma to całkiem inną wartość odżywczą i wpływ na organizm...
Ze sklepowych słodyczy warta uwagi jest gorzka czekolada 65-70% wzwyż - ma dużą zawartość polifenoli z kakao, co sprzyja redukowaniu tłuszczu. Kilka kostek na dzień to zalecana dawka.
Pozostałe, różne dziwne słodycze możesz czasem zjeść, ale lepiej zrobić to na zasadzie zjedzenia małej ilości i wliczenia w bilans, a nie "odskoku" i obżerania się. Kupujesz np. jednego batonika i zjadasz po treningu. Nie rób nigdy zapasów w domu, bo wtedy najłatwiej się poddać i "popłynąć".
W miarę możliwości czytaj jednak skład i unikaj za wszelką cenę tłuszczu utwardzonego i częściowo utwardzonego... Zdziwisz się, ile tego jest wszędzie.
Pozdrawiam.
i przepraszam wszystkie nerkowce szczerze to myślałem że nie ma znaczenia czy fistaszki czy nerkowce... Ups... Cukru też właściwie nie używam kawy nie slodze i serek twarogowy z kakao jak najbardziej.. I gorzka czekoladę też lubię... Dziękuję ślicznie za bezinteresownia pomoc :)