No, dokładnie... Tu nie ma już co ciąć. A objawy podchodzą pod kortyzol.
O chodzeniu na forum chyba za wiele nie ma (aczkolwiek ja nigdy nie przeszukiwałam zasobów pod tym kątem). Jest traktowane po prostu jako sposób na zwiększenie codziennych wydatków energetycznych.
Sama jestem ciekawa, jak chodzenie ma się do np. biegania. Wydaje mi się, że chodzenie nie winduje tak kortyzolu, jak bieganie (oczywiście w porównywalnych dawkach - krótszy bieg, dłuższe chodzenie). Do długiego chodzenia jesteśmy na maksa przystosowani, jako do podstawowej aktywności życiowej... Ale to tylko gdybanie.
Co do bloga, to jak najbardziej możesz zakładać i podejrzewam, że nie będzie to na pięć minut
...
Pozdrawiam.
O chodzeniu na forum chyba za wiele nie ma (aczkolwiek ja nigdy nie przeszukiwałam zasobów pod tym kątem). Jest traktowane po prostu jako sposób na zwiększenie codziennych wydatków energetycznych.
Sama jestem ciekawa, jak chodzenie ma się do np. biegania. Wydaje mi się, że chodzenie nie winduje tak kortyzolu, jak bieganie (oczywiście w porównywalnych dawkach - krótszy bieg, dłuższe chodzenie). Do długiego chodzenia jesteśmy na maksa przystosowani, jako do podstawowej aktywności życiowej... Ale to tylko gdybanie.
Co do bloga, to jak najbardziej możesz zakładać i podejrzewam, że nie będzie to na pięć minut
...
Pozdrawiam.
2