Jak wyżej - najważniejsze, że kortyzol leci i z tego trzeba się cieszyć, bo to znaczy że działania naprawcze skutkują...
Natomiast przejściowe nabieranie wody (wagi) równie dobrze mogą być pozytywnym objawem - że Twój organizm produkuje po prostu pod dostatkiem estrogenów, co przy zaburzeniach hormonalnych i stresie mogło być wcześniej utrudnione.
Generalnie reguła jest prosta - czym lepsze hormony, tym lepsza może być sylwetka, bo to od hormonów zależy czy masz kobiecy wygląd -
wcięcie w talii i odpowiednie okrągłości.
Natomiast zbyt szczupły, dziecinny wygląd może świadczyć o zaburzeniach hormonalnych. Fit moda z naciskiem na mocno odtłuszczoną sylwetkę jest o tyle niebezpieczna, że jest wbrew naszej fizjologii - poczytaj o problemach hormonalnych sportsmenek, "bikiniar", to może otworzą Ci się trochę oczy i przestaniesz się aż tak bać tego tłuszczu... Tłuszcz jest potrzebny kobiecie do prawidłowego funkcjonowania, bo to rezerwa organizmu na czas ewentualnej ciąży.
Stresowanie organizmu odchudzaniem (treningami, zbyt restrykcyjną dietą) grozi tym, że stracisz okres i będziesz w stanie przypominającym czas po menopauzie - jak stara babcia bez właściwych hormonów, z tendencją do osteoporozy, wypadania włosów i rozmaitych chorób - chyba to nie jest coś, o czym marzysz.
Zwróć uwagę, że kobiety po menopauzie zatracają młody i atrakcyjny kobiecy wygląd - to właśnie brak tych hormonów skutkuje.
Za wszelką cenę musisz od tego uciec, choćbyś miała na razie przytyć...
Pozdrawiam i bądź dobrej myśli, idziesz we właściwym kierunku

.