Witam, kieruję się do Was z prośbą o udzielenie kilku odpowiedzi oraz by uzyskać dobre rady.
Historia ma się następująco - Chcąc mieć piękny, płaski , wyrzeźbiony brzuch zaczęłam eliminować fast foody, słodycze itd. Wkońcu zaczęło się obcinanie kalorii w efekcie mało jedzenia. Przez co teraz mam samą skórę kości, mięśnie (sucha rzeźba) nie podoba mi się to u kobiety. Widać żyły ,każdy mięsień itd. zawsze byłam zgrabna ale chciałam się bardziej "wyrzeźbić " głownie na brzuchu. Niestety teraz mam tak, że boję się jeść dużo jak kiedyś, że stracę brzuch który wypracowałam, a z drugiej strony chciałabym fit sylwetkę , z okrągłym tyłkiem i większymi piersiami (dodam, że kiedyś miałam dość spore). Czy da się jakoś wrócić do normalności nie zalewając się tłuszczem ? Czy mój organizm już sie tak przyzwyczaił do małej ilości jedzenia, że już pozamiatane ?
Historia ma się następująco - Chcąc mieć piękny, płaski , wyrzeźbiony brzuch zaczęłam eliminować fast foody, słodycze itd. Wkońcu zaczęło się obcinanie kalorii w efekcie mało jedzenia. Przez co teraz mam samą skórę kości, mięśnie (sucha rzeźba) nie podoba mi się to u kobiety. Widać żyły ,każdy mięsień itd. zawsze byłam zgrabna ale chciałam się bardziej "wyrzeźbić " głownie na brzuchu. Niestety teraz mam tak, że boję się jeść dużo jak kiedyś, że stracę brzuch który wypracowałam, a z drugiej strony chciałabym fit sylwetkę , z okrągłym tyłkiem i większymi piersiami (dodam, że kiedyś miałam dość spore). Czy da się jakoś wrócić do normalności nie zalewając się tłuszczem ? Czy mój organizm już sie tak przyzwyczaił do małej ilości jedzenia, że już pozamiatane ?
Krzysztof Piekarz