Cały problem polega na tym, że ludzie nie mają zaufania do policji, a ten brak zaufania podgrzewają media i coponiektórzy piszacy na forach internetowych. Tymczasem brak zaufania do policji to patologia, opierając się na obiegowej opinii ludzie zaczynają upatrywać sobie w niej kolejnego wroga. A tymczasem w większości przypadków policja skutecznie robi swoje, dopiero sądy i prokuratorzy olewają sprawę.
Gościu, na dzieńdobry podpaliłeś się że policja nic nie zrobi,a młody wiek i krewkie usposobienie podsuwają Ci chaos rozmaitych rozwiązań. Posłuchaj rady kolegów z forum, pogadaj z rodzicami i ewentualnie postrasz gościa że sprawę zgłosisz gdzie trzeba. I nie piszę tego bo mi się wydaje, ale raz miałem sytuację gdy groził mi typek uważający się za lokalnego gangstera, i usiłował ściągnąć ze mnie 1,5 tysiąca wirtualnego długu. Na początku też się osrałem, bo to już nie żulik, tylko diler i "byznesmen" który asi się że lokalna policja to sami jego kolesie ,też myślałem o kumplach itp, ale potem pogadałem ze starymi, i jeszcze z paroma mądrymi ludźmi, wziąłęm odpowiedniego człowieka ze sobą na "negocjacje" (wcale nie zabijakę, ale znającego się na tego typu sytuacjach

), wyłożyliśmy typowi ile ma PRAWNIE do stracenia jak nie odpuści - i odpuścił jak narazie, choć oczywiście unikam drania jak mogę, żeby go nie prowokować do kolejnych głupot.