Oj, błądzisz. 1200 kcal, niecałe?
Przy Hashi i IO (masz na pewno stwierdzone czy gdybasz? Tarczyca lubi wysokie węgle, więc ograniczanie ich ot = szkodzenie sobie).
Jak chcesz ograniczyć węgle, to dorzuć PORZĄDNIE w tłuszczach. Nic dziwnego, że na 1200 prawie kcal tyjesz. Jak można na takich kcal przebiec 8 km i nie zemdleć?
Słonecznik, czekolada out. Tuńczyk w puszcze niemile widziany.
Dalej masz posiłki, które nie są zbilansowane - 2g słonecznika i mozarella, co to za wytwór?
Dużo czasu poświęciłam, żeby wszystko Ci napisać, co i jak z miską, są linki, regulamin, artykuły, ale wybacz, po tej misce to nie widać, żebyś to czytała ze zrozumieniem.
Przy Hashi i IO (masz na pewno stwierdzone czy gdybasz? Tarczyca lubi wysokie węgle, więc ograniczanie ich ot = szkodzenie sobie).
Jak chcesz ograniczyć węgle, to dorzuć PORZĄDNIE w tłuszczach. Nic dziwnego, że na 1200 prawie kcal tyjesz. Jak można na takich kcal przebiec 8 km i nie zemdleć?
Słonecznik, czekolada out. Tuńczyk w puszcze niemile widziany.
Dalej masz posiłki, które nie są zbilansowane - 2g słonecznika i mozarella, co to za wytwór?
Dużo czasu poświęciłam, żeby wszystko Ci napisać, co i jak z miską, są linki, regulamin, artykuły, ale wybacz, po tej misce to nie widać, żebyś to czytała ze zrozumieniem.


Tuńczyka w puszce należy unikać. Warzywa do zbilansowania posiłków nie mają nic do rzeczy. Liczy się w makrach to, co wpisujesz do dziennika.