Witam. Mam właśnie bardzo poważny problem, jednak opiszę moją historię od samego początku. Około 10 lat temu miałem poważną kontuzję prawego kolana - zwichnięcie rzepki. Moja rzepka przemieściła się bez wyraźnej przyczyny, podczas stania, na zewnętrzną stronę nogi. Skończyło się na nastawieniu i gipsie. Po roku kontuzja ponowiła się. Na szczęście, po tamtych dwóch przypadkach nie wystąpiła już nigdy. Lekarz jednak stwierdził, że stan mojego kolana nie jest najlepszy - jest coś nie tak z rzepką oraz "smarem" na kościach w stawie kolanowym. Przez kilka ładnych lat funkcjonowałem bez żadnego problemu, jednak nie wykonywałem prawie żadnej aktywności fizycznej oprócz roweru. Ostatnio wybrałem się na siłownię i wykonuję trening FBW zgodnie z podwieszonym na forum tematem. Problem pojawił się już po dwóch treningach (w skład których wchodzi min. martwy ciąg i przysiady z obciążeniem). Kolano zaczęło boleć, czuje jak coś w nim "trze". Wniosek jest jeden - jeśli natychmiast nie zaprzestam ćwiczeń obciążających kolana - załatwię sobie prawe kolano na amen. Proszę nie pisać o poprawnej technice która tylko wzmocni moje stawy - problem leży wewnątrz stawu a nie w mięśniach czy ścięgnach. Obciążenia symboliczne - MC 30kg, przysiad z gryfem 10kg. W związku z tym WIELKA prośba do was - proszę ułóżcie mi trening ogólnorozwojowy który nie będzie zawierał przysiadów i MC - ćwiczeń które obciążają kolana w ogromnym stopniu. Mam do dyspozycji całą profesjonalnie wyposażoną siłownię. Mam nadzieję że da się coś z tym zrobić i ułożyć trening chociaż w części skuteczny ?
Bardzo proszę o pomoc. Mam nadzieję że nie jestem skazany na rezygnację z ćwiczeń na siłowni :(
Bardzo proszę o pomoc. Mam nadzieję że nie jestem skazany na rezygnację z ćwiczeń na siłowni :(
Krzysztof Piekarz