DT DZIEŃ 47.
Czyli wczorajszy czwartek.
Wczoraj do pracy musiałem jechać do Czechowic, więc musiałem skorzystać z innej siłki. Skusiłem się na Fitnes24, bo była najbliżej. Tak więc wstałem troche później niż zwykle, bo o 6, a to dlatego, że spać poszedłem grubo po 1. Poniżej 4h nie ma co spać
Na siłowni zameldowałem się przed 8. Fajna, duża siłownia, fajne maszyny także trening był spoko. Dzień nóg więc było ciekawie. W domu byłem koło 17 i byłem tak zmęczony, że musiałem się kimnąć. Udało się wyskrobać 45 min z dnia, później szybkie ogarnianie,posiłki na następny dzień, wyjście z psem i znowu do roboty.
Znowu zrobiłem tego mintaja, tym razem na patelni. Postanowiłem wszytsko dokładnie zważyć i wyszło, że z zamrożonej ryby, która ważyła 1,4-1,5kg wyszło pół kilo

Wiadomo, że podczas smażenia jedzenie traci na wadze, ale tutaj to juz przesada. W dziennik znowu wpisałem 0,7kg. Do domu wrociem koło 1 w nocy, spać poszedłem o 2, także tym razem dzień u mnie trwał 20h
TRENING
Mega zadowolony. Fajne czucie mięśni, dobry humor, więc gdzieniegdzie dołożyłem dropserie. Fajną suwnice tam mają. Siedzi się poziomo do ziemi, czyli jak na krześle a platforma na nogi podczas wypychania jest ruchoma i zmienia położenie w płaszczyźnie pionowej. Tak jakoś fajnie zaangażowała mi nogi, że myślałem, że po niej nie będę juz w stanie nic zrobić. Ledwo ustac na nogach mogłem. Chwilę jednak odpocząłem i udało się zrobić resztę. Uginanie podudzie zrobiłem jednonóż w pozycji leżącej. Łydki też na maszynach. Korzystałem bo u mnie łydki czy to stojąc czy siedząc robię na smithie.
Do tego dodałem też brzuch między łydkami - jakieś maszyny plus ławka.
Aha wartości przy suwnicy spisałem ze sztabek - wątpie żeby było tam faktycznie 210kg chodź było ciężko
CARDIO
Postanowiłem nieco je urozmaicić i zrobiłem sobie
kompleks sztangowy.
Obwód:
1) MC
2) Wiosłowanie
3) Żołnierskie
4) Pompki
- 5 obwodów
- starałem się robić po 15 powtórzeń ale przy wiosłowaniu i pompkach nie zawsze wychodziło
- obciążenie: 40kg przy MC i wiosłowaniu, 15kg przy żołnierskich, CC przy pompkach
- wszytsko robiłem bez żadnych przerw (znaczy prócz zmiany ćwiczenia)
- całość zajęła 10 min
DIETA
5 posiłków w ciągu dnia sprawdza się o wiele lepiej niż 6. Nie chodze taki głodny, bo jako tako się najadam. Budyń zamias "izotonika" tez jest o wiele lepsza opcją.
DT DZIEŃ 48.
Czyli dzisiejszy piątek.
Postanowiłem robić te dwa dni w tygodniu wolnego od siłowni. Wiec dzisiaj taki będzie. Pospałem dzisiaj do 7!! (fajnie świat wygląda jak wstajesz a tam jasno :P) ale i tak długo nie pospałem bo spać poszedłem po 2. Czyli standardowo około 5h. Codziennie obiecuję sobie, że się zdrzemnę po przyjściu z pracy ale prawie nigdy mi to nie wychodzi. Wczorajszy dzień był wyjątkiem od reguły. Ale po wczorajszych nogach byłem tak zmęczony, że wolałem się np zdrzemnąć niz wyjść z psem. Stwierdziłem, że najwyżej posprzatam po psie jak nie wytrzyma :P
Dzisiaj juz niestety wiem, że też zdrzemnąć się nie uda. Wrócę do domu kilka spraw mam do załatwienia, a później impreza urodzinowa kumpla. Oczywiście bez szaleństw, bo jutro jadę do Adama z rana więc po pierwsze forma musi być dobra, po drugie i tak muszę jechać autem :)
Także najwyżej jakiegoś drinka z colą zero, a jedzenie wezmę ze sobą swoje :) Może kilka szt chipsów wpadnie bo to mój ulubiony cheat!!
No i na koniec zdjęcie form z poniedziałku (nie wiem czymu dopiero teraz wrzucam

)
DIETA
Zmieniony przez - Stasiakov w dniu 2015-02-20 15:39:43