Witam! Jestem maratończykiem, zajmuję sie bięganiem a głównie długimi dystansami, mój dzienny trening trwa minimalnie godzinę i dziesięc minut. 3 razy w tygodniu wplatam siłownie z brzuchem, standardowo:) Mój wydatek energetyczny na dzień biegowy z siłownią waha się od 1300-1600 kalorii. W dni interwałowe skaczę i wyżej, pytanko mam takie... Słabość do orzechów mam przeogromną, pistacji, mieszanek itd. Mogę sobię wsunąć taką jedną paczke (200-220g) raz lub dwa na tydzień bez obawy o konsekwencje? Mój bilans kaloryczny to ok 2950kcal. Z racji że dobrze znam swój organizm odjąłem 400 i zjadam ok. 2500 na dzień, wszytko ładnie zapisywane i liczone. Wtedy jak mam ochotę na taką dawkę orzechów , traktuję to jako cheat meal można powiedzieć, raczej nie z powodu samych orzechów bo są zaj**i.cie zdrowe ale ich kaloryczności, taka paczka to ok 1200kcal. Jak myślicie, wpłynie to na moją sylwetkę negatywnie ?
T'estimo Barca <3
Krzysztof Piekarz
