Jestem ektomorfikiem, jestem na diecie od niedawna, bodajże nadal mam niedowagę. Kalorii mam nadmiar by rosnąć, zaczynam przygodę z siłownią.
Ale często ze znajomymi jeździmy do kawiarni czy gdzieś.
Co sądzicie o tym aby np. raz w tygodniu najeść się w maku?
Skoro jestem na diecie i robię mase?
Np. moja kolacja ma jakieś 750kcal a gdybym tak np. zjadł w maku mógłbym zjeść nawet 1500-2000 kcal co dla ekto jest dobre.
Wiem, że trzeba parzyć na makroskładniki, ale chyba taki posiłek sporadyczny to nie grzech?
Ale często ze znajomymi jeździmy do kawiarni czy gdzieś.
Co sądzicie o tym aby np. raz w tygodniu najeść się w maku?
Skoro jestem na diecie i robię mase?
Np. moja kolacja ma jakieś 750kcal a gdybym tak np. zjadł w maku mógłbym zjeść nawet 1500-2000 kcal co dla ekto jest dobre.
Wiem, że trzeba parzyć na makroskładniki, ale chyba taki posiłek sporadyczny to nie grzech?
Krzysztof Piekarz