Szacuny
11179
Napisanych postów
52133
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Miałem ostatnio zaj...ście ciekawy sparing bokserski biłem się z kolesiem wzrostu 202 cm i 95kg. Ja mam 80kg i 182cm. Dopiero teraz zauważyłem jak dużą przewage w stujce ma o tyle wyższy zawodnik.NIe mogłem go sięgnąć a on mógł klepac mnie z góry. Dopiero w parterze go rozłożyłem. Macie jakąś radę jak boksowac z takim kolesiem?
sport jest jak powietrze - czystym oddycha się najlepiej
Szacuny
204
Napisanych postów
11365
Wiek
44 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
86846
Zapomnij
Musiałbyś być naprawdę dobrym fachowcem, albo przeciwnik "cienkim bolkiem"... W innym wypadku dostaniesz (no chyba, że skrót dystansu, niskie ataki itp. kombinacje).
Pokrótce tak to można ocenić: ręce + nogi - jeszcze masz szanse... (czemu post w dziale MMA ), na same ręce - kiepsko to widzę.
/Staying alive is the primary reason why you should never give your opponent chance to defend himself. Be quick and brutal! When you use a knife, it's for one purpose only - to kill the enemy!
Szacuny
11179
Napisanych postów
52133
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
dzięki za pocieszenie... Mówiłeś o zejściach na tułów to racja jedyne miejsce w jakie go trafiałem, ale jak po lewym prostym na górę obniżałem pozycje nawet ze zmyłkami zeby zadać cios na dół to on nap...lał mnie z góry. Jak na chwile zmieniliśmy reguły to wszedłem mu pod lewego obalenie i w parterze było lepiej. Moim zdaniem z takim kolesiem można tylko w partterze
sport jest jak powietrze - czystym oddycha się najlepiej
Szacuny
204
Napisanych postów
11365
Wiek
44 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
86846
Co do parteru - w pełni zgoda - sprawa poszechnie znana (chociażby z UFC, PRIDE ETC.)
Z takim kolesiem można dużo także w stójce - ale walka musiałaby nie być sportowa. Generalnie jak gość jest równy nam wyszkoleniu --> a przewyższa wzrostem, masą - PRZEGRAMY...
/Staying alive is the primary reason why you should never give your opponent chance to defend himself. Be quick and brutal! When you use a knife, it's for one purpose only - to kill the enemy!
Szacuny
33
Napisanych postów
3395
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
21099
Musisz byc caly czas przy nim i wchodzic w poldystans. Tam jego zasieg ma mniejsze znaczenie a u Ciebie bedzie wieksza szybkosc. Caly czas wchodzisz w przeciwnika przy kontrze-po jego ataku czy w momencie swojego ataku. Jak sie cofa to caly czas na nim siedzisz w zwarciu i walisz sierpami dol,gora i haki.Na dlugie proste ciosy nie masz szans to logiczne przy takiej roznicy wzrostu.
Szacuny
5
Napisanych postów
771
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
18871
No coz, i tak niezle ze mogles sobie powalczyc w parterze. Ja trenuje boks i czasami sparuje z mutantem 204cm (przy moich 176), niestety przy takiej dysproporcji przechodzenie do poldystansu niezbyt dziala. Na kazde moje dwa kroki w przod gostkowi wystarcza jeden krok w tyl, poza tym gostek ma glowe tak zaj...cie wysoko ze zeby miec go bic na szczeke musialbym stac chyba prawie przy nim (lepiej chyba powiedziec "pod nim"). W zasadzie jedyne co moge zrobic to od czasu do czasu wrzucic pare prostych na korpus, ale mozecie sie domyslic ze nie robi to na nim jakiegos szczegolnego wrazenia. Szczegolnie ze w tym czasie sam obrywam plus minus 5x tyle.
Szacuny
16
Napisanych postów
676
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3129
Ja na karate walcze z gościem 192 cm przy moich 177 i jakiś 75kg przy moich 62kg. Od początku do końca walki podchodzę do niego z balansem ciała
robiąc lewy prawy, gdy zabraknie mu miejsca i nie ma gdzie uciec robię sierpy. Mam dużo szybsze kopnięcie od niego więc czasami dodaje mawaszi na głowę albo maigeri czy uszirogeri na brzuch, zmylam go że zsrobię low kick
i uderzam rękome. I tak se z nim radzę, ale niedawno opanowałem strach wchodzenia z lewym i prawym, bo tak to zawsze uderzałem z kontry. Jak jest ogromny to na pewno ma problemy z szybką pracą na nogach i to trzeba wykorzystać.
three time k1 world champion, "the dutch lumber jack" Peter Aerts.