Jeśli chodzi o GP Australii to chyba już dawno początek sezonu nie niósł ze sobą tylu niewiadomych. Poważnie obawiam się, że to może być sezon pod znakiem dominacji Mercedesa i jego zespołów klienckich. Byłoby bardzo szkoda gdyby klasyfikację rozstrzygnęły awarie, a nie walka na torze... Mam nadzieję, że Renault i zespoły korzystające z jego jednostek napędowych szybko poradzą sobie z problemami. Całkiem realna wydaje się jednak wizja, że na mecie GP Australii zobaczymy mniej więcej połowę stawki. Tym bardziej, że na Albert Park pogoda lubi dołożyć swoje 3 grosze.
Niestety F1 zmierza w złym kierunku, a kolejne wprowadzane zmiany tylko to pogłębiają. Nowe jednostki napędowe są tego dobitnym przykładem. A najdziwniejsze, że wprowadzone zostały, gdy jednocześnie ciągle mówi się o potrzebie redukcji kosztów...
Niestety F1 zmierza w złym kierunku, a kolejne wprowadzane zmiany tylko to pogłębiają. Nowe jednostki napędowe są tego dobitnym przykładem. A najdziwniejsze, że wprowadzone zostały, gdy jednocześnie ciągle mówi się o potrzebie redukcji kosztów...


szukam jakiejś konkretniejszej informacji

