„Przemysław Saleta zakończył karierę już dawno. Przyznaje jednak, że brakuje mu adrenaliny i dlatego wraca na ring. Były mistrz świata w kickboxingu chce spróbować sił w coraz popularniejszej na całym świecie odmianie sportów walki- K1."
-Czekam na zaproszenie na turniej w USA. Mam na koncie tytuły w boksie i kickboxingu, więc nie będę startował w turniejach regionalnych, przez które muszą się przebijać inni początkujący zawodnicy K1. Być może już wiosną przyszłego roku wyjdę na ring w Stanach-wyjaśnia Saleta, który już od kilku tygodni rozważa możliwość występów w nowej dyscyplinie.-Ostatecznie przekonałem się o tym, że mogę walczyć w K1 po niedawnym pojedynku Fransa Bothy, który też przeszedł do tej dyscypliny z boksu i nie dał żadnych szans Cyrilowi Abidiemu z Francji. Walka zakończyła się wprawdzie dyskwalifikacją Bothy po 19 sekundach, ale tylko dlatego, że ten kopnął Francuza, który kompletnie zamroczony klęczał już na ringu. A to jest zabronione. Saleta wierzy w siebie także dlatego, że bardzo silnych zawodników w K1 jest tylko kilku. Pozostałych można pokonać.- Sparuję z chłopakami, którzy trenują boks tajski. Bardzo mi się to podoba-opowiada Saleta. Być może w ślady Salety pójdzie jego kolega Roman Bugaj, który także odnosił sukcesy w kickboxingu.- W boksie nie osiągnie raczej nic wielkiego, ale w K1 mógłby wygrywać-mówi promotor Bugaja Andrzej Wasilewski.- Roman musiałby się przebijać przez kwalifikacje regionalne. Może jednak spróbować, bo faktycznie nieźle kopał-ocenia Saleta."
"Fakt" 20.11.2003.
-Czekam na zaproszenie na turniej w USA. Mam na koncie tytuły w boksie i kickboxingu, więc nie będę startował w turniejach regionalnych, przez które muszą się przebijać inni początkujący zawodnicy K1. Być może już wiosną przyszłego roku wyjdę na ring w Stanach-wyjaśnia Saleta, który już od kilku tygodni rozważa możliwość występów w nowej dyscyplinie.-Ostatecznie przekonałem się o tym, że mogę walczyć w K1 po niedawnym pojedynku Fransa Bothy, który też przeszedł do tej dyscypliny z boksu i nie dał żadnych szans Cyrilowi Abidiemu z Francji. Walka zakończyła się wprawdzie dyskwalifikacją Bothy po 19 sekundach, ale tylko dlatego, że ten kopnął Francuza, który kompletnie zamroczony klęczał już na ringu. A to jest zabronione. Saleta wierzy w siebie także dlatego, że bardzo silnych zawodników w K1 jest tylko kilku. Pozostałych można pokonać.- Sparuję z chłopakami, którzy trenują boks tajski. Bardzo mi się to podoba-opowiada Saleta. Być może w ślady Salety pójdzie jego kolega Roman Bugaj, który także odnosił sukcesy w kickboxingu.- W boksie nie osiągnie raczej nic wielkiego, ale w K1 mógłby wygrywać-mówi promotor Bugaja Andrzej Wasilewski.- Roman musiałby się przebijać przez kwalifikacje regionalne. Może jednak spróbować, bo faktycznie nieźle kopał-ocenia Saleta."
"Fakt" 20.11.2003.
Krzysztof Piekarz
Walki nie bedzie BTW.. Ogladaj BAR, tam Saleta mowi co i jak na biezaco. 