Mam pytanie czy mam rozejście mięśni? Mianowicie: 1) w pozycji stojącej nie wyczuwam rozstępu mięśni podczas napięcia brzucha
2) w pozycji leżącej, podczas podnoszenia głowy i napięcia mięśni brzucha, wyczuwam przerwę pomiędzy jednym a drugim płatem.
Wyczytałam 2 opcje:
1) w książce ''W oczekiwaniu na dziecko'' pisze, że aby sprawdzić czy ma się rozdzielone mięśnie, należy w pozycji leżącej unieść głowę- jeśli pod pępkiem zauważymy wypukłość- mięśnie się rozdzieliły;
2) w innych artykułach internetowych pisze, że podczas podnoszenia głowy i napinania mięśni należy zbadać miejsce pod i nad pępkiem- jeżeli możemy zagłębić palce, wyczuwamy rozstęp- mięśnie są rozdzielone...
Więc jak to jest? Nie wyczuwam żadnej wypukłości, jak wspomniałam, lekarz w pozycji leżącej kazał mi zakaszlnąć i stwierdził, że mięśnie są w porządku i mogę zacząć ćwiczyć...
2) w pozycji leżącej, podczas podnoszenia głowy i napięcia mięśni brzucha, wyczuwam przerwę pomiędzy jednym a drugim płatem.
Wyczytałam 2 opcje:
1) w książce ''W oczekiwaniu na dziecko'' pisze, że aby sprawdzić czy ma się rozdzielone mięśnie, należy w pozycji leżącej unieść głowę- jeśli pod pępkiem zauważymy wypukłość- mięśnie się rozdzieliły;
2) w innych artykułach internetowych pisze, że podczas podnoszenia głowy i napinania mięśni należy zbadać miejsce pod i nad pępkiem- jeżeli możemy zagłębić palce, wyczuwamy rozstęp- mięśnie są rozdzielone...
Więc jak to jest? Nie wyczuwam żadnej wypukłości, jak wspomniałam, lekarz w pozycji leżącej kazał mi zakaszlnąć i stwierdził, że mięśnie są w porządku i mogę zacząć ćwiczyć...