A moje zdanie jest takie.
Utwardzanie piszczeli najlepsze jest tylko poprzez low kicki. Nie dość, że sobie poćwiczysz technikę to przy okazji utwardzasz sie.
Utwarzanie uda raczej nie polega na wzmocnieniu mięśnia. Co z tego, że nogę bedziesz mieć jak Arni skoro nie bedzie ona(noga)/on(mieśnie) wytrzymały/a na ból. Moim zdaniem wytrzymałość uda na lowkicki zwieksza sie z ilością otrzymanych lowkicków

.
Co do obrony przed lowkickiem to włąśnie ostatnio przerabiałem ten temat ze znajomymi. Normalnie blokuje sie piszczelem, ale noga ustawia sie tak aby kopnięcie zeszło po piszczelu wiec teoretycznie nie powinno boleć a skuteczność bloku zwieksza sie z czasem jak sie utwardza piszczel.
Niektórzy mogą chcieć przyjmować mieśniem łydki np (czytaj boczna strona piszczela) ale pożadny lowkick w to miejsce kończy sie nie przespanymi nocami i bólem do łez. Kolega tak miał a pozatym ja mam nadwyrężoną łydę i dostałem własnie w nią lowkicka. Łzy lecą same bez zająknięcia. Co to bloku to prawdę mówiąc ja wolę nie blokować. Ostatni mój blok (za wolny) skończył sie kopnieciem w kolano co też nie nalezy do przyjemnych.
Dobry blok to sukces ale nie jest to takie łatwe, można dostać w kolano, łydkę albo centralnie w piszczel (przy mocnym lowkicku baaarzo boli).
Ja już tam wole udo utwardzać
"Życie jest nieustanną walką" Kicuś