Dzisiaj pierwszy raz robiłam ćwiczenia dla kompletnie zielonych. Wyszło niesamowicie chaotycznie. Oczywiście przez brak wprawy. Technicznie też nie wiem jak. Starałam się jak mogłam (na podstawie opisów i filmików na you tubie).
Obciążenie na górne partie minimalne. Ręce mam strasznie słabe, trzęsą się i nie potrafię nad nimi zapanować...
Rozpiętki: 15 x 10 kg (w sumie nie wiem czy to kg bo nie było opisu, w każdym bądź razie najlżejsze obciążenie...)
Wyciskanie sztangielek leżąc na ławce skośnej 45st: 15 x 2kg
Przyciąganie drążka wyciągu górnego do klatki: 15 x 20 kg
Wyciskanie sztangielek siedząc: 15 x 2 kg
Prostowanie tułowia na ławce: 15
Uginanie ramion ze sztangielkami: 15 x 2 kg
prostowanie ramion na wyciągu: 15 x 10
Prostowanie nóg siedząc: 15 x 24 kg
Uginanie nóg leżąc: nie wiem jaki zamiennik tego ćwiczenia
przywodziciele: 15 x 7 poziom
odwodziciele: 15 x 7 poziom
Wspięcia na palce siedząc: też nie mam zamiennika.
Wszystko było nie po kolei, bo wieczorem siłownia zapchana... Dwa obwody zaliczone.
