Dziękuje baardzo za odpowiedź, odstawiłam już ten taki 'najbardziej' popularny gluten, w sensie ten o którym istnieniu wiedzialam odrazu, doszukuje go coraz w przyprawach i tak dalej, ale jakoś sie udaje. Trochę się boje odstawić go tak konkretnie, konkretnie, bo cały czas mam nadzieje, ze moze moje hashimoto to 'tylko' ostre zapalenie, chociaż przy takich przeciwciałach to chyba mało prawdopodobne.. Nabiał odstawiłam odrazu, nie odczuwam ani poprawy ani pogorszenia, jakoś chyba mi bardzo nie szkodził, albo tego nie widze póki co. Wyniki już mam, mam anemie, no i na usg wszystko w normie, TSH w normie,ft4, tylko te przeciwciała. Lekarz nic nie poradził własciwie tylko czekać aż to sie zamieni w nadczynnosc albo niedoczynnosc.
właściwie 'schudłam' na tym rozkładzie najbardziej kiedy pilnowałam pór jedzenia co 3-4 godziny i cwiczylam regularnie, potem przestało spadać, i jadłam juz kiedy zglodniałam i kiedy znalazłam chwile i tak do teraz,
waga stoi, chyba, nie mierze się bo sie boje, ale cały czas widze bezkształtną masę.
No ale dzięki temu ze costam udało mi sie zrzucić z obwodów i wagi, wiem że mogę i potrafię tylko ciągle 'coś'
Może znów zacznę jesc o ustalonych porach, to chociaz głowę oszukam ze to tu tkwi problem?