Witam, wraz z początkiem lutego podjęłam decyzję walki z moją wagą, mam 162 cm wzrostu i aktualnie ważę 65 kg. Nie mam określonej wagi ani ilości kg jaką chciałabym zrzucić, chcę po prostu dobrze wyglądać. Postanowiłam zacząć od aerobów, czyli odpowiednie tętno i czas marszu minimum 45 minut. W pierwszym tygodniu aeroby wykonywałam codziennie, w kolejnych 4 razy w tygodniu, dodatkowo co 2 trening wykonuje obwodówki na wybrane partie ciała. Nie stosuję żadnej specjalnej diety, ponieważ, przez mój trym życia nie mogę mieć stałych posiłków i zawsze pod ręką. Jednak nie spożywam fast-foodów, staram się ograniczać słodycze, węglowodany i zdrowo się odżywiać. Czuje się rewelacyjnie, po pierwszym tygodniu z wagi poleciał kilogram (domyślam się, że była to tylko woda). Od tego czasu waga stanęła w miejscu, nie załamywałam się tym, ponieważ sądziłam, że miejsce tkanka tłuszczowa powoli schodzi i pod nią budują się mięśnie. Jednak wczoraj postanowiłam się pomierzyć i ku mojemu rozczarowaniu nic się nie zmieniło w moich wymiarach.
Nie zależy mi na szybkich efektach ale chciałabym aby jakiekolwiek były. Czemu tak się dzieje ? Na sali parę osób mi mówiło, że tak może być i należy czekać. Ale po kolejnym tygodniu zaczęłam się zastanawiać czy ja nie popełniam jakiegoś błędu. Próbowałam robić interwały, ale niestety nie byłam w stanie robić ich dłużej jak 10 minut, więc postanowiłam podciągnąć moja kondycję tak aby za jakiś czas móc je stosować. Moje tętno powinno się mieścić w granicach 130 a 160, staram się maszerować osiągając tętno 145 (wcześniej chodziłam na tętnie 130).
Czemu nie dostrzegam żadnych efektów mojego wysiłku i kiedy będą one zauważalne ? Mam się czym martwić ?
Nie zależy mi na szybkich efektach ale chciałabym aby jakiekolwiek były. Czemu tak się dzieje ? Na sali parę osób mi mówiło, że tak może być i należy czekać. Ale po kolejnym tygodniu zaczęłam się zastanawiać czy ja nie popełniam jakiegoś błędu. Próbowałam robić interwały, ale niestety nie byłam w stanie robić ich dłużej jak 10 minut, więc postanowiłam podciągnąć moja kondycję tak aby za jakiś czas móc je stosować. Moje tętno powinno się mieścić w granicach 130 a 160, staram się maszerować osiągając tętno 145 (wcześniej chodziłam na tętnie 130).
Czemu nie dostrzegam żadnych efektów mojego wysiłku i kiedy będą one zauważalne ? Mam się czym martwić ?
Krzysztof Piekarz
