Witam. Mam trochę niecodzienne pytanie. Strasznie nie lubię diet, bo chyba po prostu zostałem stworzony, żeby jeść niezdrowe rzeczy:D. Ale niestety muszę schudnąć i trochę porzeźbić ciało. I tu jest moje pytanie.
Czy mogę w ogóle nie trzymać diety i jeść słodycze różnego rodzaju, pizze, kebab, syf z mcdonalda i inne tego typu(po prostu wszystko na co mam ochotę), ale oczywiście nie opychać się tym, tylko po prostu jak będzie mi się chciało(czyli codziennie coś), ale równocześnie trenować na siłowni 3 dni w tygodniu i do tego na każdym treningu jeździć 30 minut na rowerku i również na każdym robić brzuch, a jak się zacznie ciepło to także dojdzie bieganie 3/4 dni w tygodniu. Czy mogę tak żyć, żeby schudnąć i się porzeźbić?
Po prostu dieta, obojętnie jaka, to nie jest coś co potrafię utrzymać. Nie mam chęci i silnej woli.
Czy mogę w ogóle nie trzymać diety i jeść słodycze różnego rodzaju, pizze, kebab, syf z mcdonalda i inne tego typu(po prostu wszystko na co mam ochotę), ale oczywiście nie opychać się tym, tylko po prostu jak będzie mi się chciało(czyli codziennie coś), ale równocześnie trenować na siłowni 3 dni w tygodniu i do tego na każdym treningu jeździć 30 minut na rowerku i również na każdym robić brzuch, a jak się zacznie ciepło to także dojdzie bieganie 3/4 dni w tygodniu. Czy mogę tak żyć, żeby schudnąć i się porzeźbić?
Po prostu dieta, obojętnie jaka, to nie jest coś co potrafię utrzymać. Nie mam chęci i silnej woli.
Krzysztof Piekarz