Szacuny
8
Napisanych postów
1345
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
5592
Co rozumiesz przez pojecie dresiarz>Bo ja czesto chodze w dresie i nie czuje sie dresiarzem cokolwiek to ma znaczyc.Moze chodzi ci o Huliganke???
To ze nie ma znaczenia to sie z toba zgodze bo mozna sie nieciekawie naciac na niby laika.Pozdrawiam.
Szacuny
0
Napisanych postów
144
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
4436
Przez pojęcie "Dresiarz" rozumiem, dużego ogolonego na łyso typka w dresie,który podchodząc do Ciebie albo chce Cię oklepać , albo okraśc z telefonu lub pieniędzy:(
To do początkujących-NIE ĆWICZCIE TYLKO KLATKI PIERSIOWEJ!!!!
Szacuny
0
Napisanych postów
144
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
4436
Tak samo jak spytasz pierwszą napotkaną osobę o Cyganów . 80% napotkanych ludzi powie Ci że to: złodzieje, biedni ludzie itp. A przecież znajdą się porządni obywatele tego kraju. Tak samo jest z "dresiarzami". W Polsce przyjeły się stereotypy których nie zmienisz:(. Miałem kilka niemiłych spotkań z kilkoma "Miśkami" w dresach i dlatego wyraziłem taką a nie inną opinię.
To do początkujących-NIE ĆWICZCIE TYLKO KLATKI PIERSIOWEJ!!!!
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Metale to frajerzy mojim zdaniem chude male i długie chery nie wiadomo czy to gosciu czy laska, SKini - zadko kiedy widuje, Punki - w sumie nie przepadamm jakos ale dopoki oni nic do mnie nie maja to ja do nich, dresy - to roznie jest:D, dalej skejci i hardcorowcy w sumie są wporzo, tylko cpaja troche a dyskomany to wogole frajerstwo wciagajace kox do nosa..... Pozdro! a ja tam sie nie idnetyfikuje jakos, mam paru kumpli punkow, metali, skejtow i nie patrze na buty czy sznurowki. PozdRO
Szacuny
0
Napisanych postów
555
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
3676
Witam!ciekawy post...ktos mówił o swoim wyobrażeniu na teamt dresów...mam dwa takie typu.Jedni to ci którzy kroja z pieniedzy i rzcezy wartosciowych lub chodza sie napieprzac na mecze i niekoniecznie.Druga to raczej nieskzodliwa forma dresa czyli kwiat młodzierzy osiedlowej pod sklepem ubranych w spodnie buty i bluzy dresowe z duzym znaczkiem...typowe bezguście.Ja tez myslę nad zakupem fajnego dresiku bo mam ochote pokozaczyc i zobaczyc jak to jest hehe...od razu chciałbym powiedziec że ubieram sie jak skate ale dlaczego nazywacie nas neichlujami i ****ami??to taka sama kultura jak inna bądź jak żadna...lepiej jest sie ubrac w spodnie obcisłe i koszule rozpieta do połowy klaty jak enrique i zarzucić bucisz w stylu elvisa ???może i tak ale nie mozna porównywać ludzi po wyglądzie...tacy jacy sa gdzies tam w środku to jest najwazniejsze i mysle że nalezy kogos poznac i dpiero oceniac kogos czy jest osobą wartościowa czy nie .Trzeba tez umiec dostrzegac własne wady ja to potrafie i pr4zez to także łatwiej mi się zyje...ale nie oceniajcie ludzi po wyglądzie bo to fatamorgana...