Ok, postaram się dodawać ciężaru z serii na serię, ale to moje początki, więc wolę skupić się na właściwym wykonaniu ćwiczenia. Ale twardym trzeba być, nie miętkim... Obiecuję poprawę.
Miska na dziś:
Jeszcze odnośnie obciążenia - podaję zawsze wagę jednej sztangielki, więc jeśli napisałam 5 kg, to oczywiście w sumie daje to 10. Wiem, że to niewiele, ale z moimi witkami to i tak nie jest tak źle. Będę się przykładać.
Zmieniony przez - mati13ta w dniu 2012-11-16 09:10:50
Miska na dziś:
Jeszcze odnośnie obciążenia - podaję zawsze wagę jednej sztangielki, więc jeśli napisałam 5 kg, to oczywiście w sumie daje to 10. Wiem, że to niewiele, ale z moimi witkami to i tak nie jest tak źle. Będę się przykładać.
Zmieniony przez - mati13ta w dniu 2012-11-16 09:10:50

spokojnie, bez paniki, daj ruszyć metabolizmowi. Może jesz za mało warzyw albo coś Cię wzdyma? Kiszonki też mogą pomóc, albo zioła na trawienie, choćby mięta. Jeszcze nie pamiętam, żeby się tutaj ktokolwiek upasł, nawet na 2400 kcal
