Szacuny
19
Napisanych postów
4345
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
20325
Wszystko h** strzeliło . dzisiaj wkoncu moge wyluzowac ale jutro i tak jest mecz.
dzwoni kolega i pyta sie czy dzisiaj cos działamy - no ja mowie to do "MŁYNA" i on mowi ze ma miejsce Jedno - a jedzie ON JEGO LASKA KOLEGA JESCZE JEDEN I JEGO laska - no to k***a nie bede tam tłamsil sie jak oni z laskami .
pytam sie kuzyna własnego który k***a zawsze gdzies jest - nie on tam nie jedzie auto ma full z łebkami i swoją ekipa jada na smieszną dyskoteke gdzie pełno dzieci .
laska którą bym teraz obmacał we wszsytkie strony mieszka w choooj daleko - i no jak mam wydawac 100zł na paliwo to w głowie trzeszczy.
namawiam inną koleżankę na kawę " nie bo ona ma chłopaka musi odmówic" namawiam jescze inną koleżankę na wyskok na miasto " NIE ONA WOLI MIESZANĄ EKIPĘ BO JUZ SIE Z KIMŚ SPOTYKA"
powoli mnie strzela i zaraz wezme auto i podymie tam 200km/h zeby sie odciąc od tego syfu