To juz nie te czasy zeby do duzych sieci handlowych trafialy ochlapy.
Wczoraj byl o tym program jak to wielkie koncerny produkuja czy dostarczaja zywnosc do wielkich dyskontow spozywczych. Badali sklad produktow brandowych wypuszczanych pod dana marka i produktow dostarczanych do marketow w ich liniach spozywczych.
Wyniki byly takie ze w opakowaniach znajdowal sie ten sam towar i argumentowali to tym ze ciagle zmienianie ustawien czy opracowanei innej mieszanki a takze przygotowywanie mniejszych partii towaru byloby nieoplacalne.
Ceny tych samych towarow rozniacych sie opakowaniami byly srednio 54% wyzsze w przypadku markowych niż tych "nie markowych"
Czasami ciezko w to uwierzyc, ale jako ze mieszkam w Środzie Wlkp. gdzie znajduje sie mleczarnia Jana, to wiem ze marka Pilos sprzedawana przez Lidl-a cieszaca sie sporym powodzeniem pochodzi wlasnie z tej mleczarni, a wszelkiego rodzaju serki i twarozki pakowane sa na tych samych liniach i sa to te same mieszanki towaru.
Dodam tylko ze marka Pilos sprzedawana jest w o wiele nizszych cenach niz Jana
Idac tym tropem moze sie okazac ze jemy poprostu te same kurczaki tyle ze my placimy za nie mniej
Pozdro
EOT
Zmieniony przez - kasteta w dniu 2012-07-22 18:58:14