założyłem ten wątek, aby Was zapyta co będzie najlepsze do domowego usunięcia (chociaż trochę, po trochu) blizn.
Jakieś 3 lata temu wyleczyłem się z trądziku Izotekiem, ale ślady zostały nie najlepsze (na szczęście/nie szczęście tylko plecy). Niestety mam tendencje do koloidów (co widać na załączonym obrazku). Dwa lata temu już się bawiłem w silne kwasy w domu i teraz mam zamiar do nich powrócić (na jesieni). Używałem wysokich stężeń kwasu migdałowego i salicylowego (ponad 50%-60%). Byłem ostro zdesperowany, ból nie grał roli. Efektów nie pamiętam...
Więc tak, teraz na nowo chcę zebrać wiedzę i poradzić się Was, co by tu spróbować. Poniżej wrzucam fotke, jak to na dzień dzisiejszy wygląda.
http://aaaapraca.pl/costam.jpg
Jestem zainteresowany wszelkimi metodami które mogę sobie w domu zastosować (kwasy dopiero na jesień). Chętnie będe zdawał relacje co i jak. Jestem dość odporny na ból oraz mam na plecach grubą skórę.
Chętnie także odpowiem na Wasze pytania :)
Jakieś 3 lata temu wyleczyłem się z trądziku Izotekiem, ale ślady zostały nie najlepsze (na szczęście/nie szczęście tylko plecy). Niestety mam tendencje do koloidów (co widać na załączonym obrazku). Dwa lata temu już się bawiłem w silne kwasy w domu i teraz mam zamiar do nich powrócić (na jesieni). Używałem wysokich stężeń kwasu migdałowego i salicylowego (ponad 50%-60%). Byłem ostro zdesperowany, ból nie grał roli. Efektów nie pamiętam...
Więc tak, teraz na nowo chcę zebrać wiedzę i poradzić się Was, co by tu spróbować. Poniżej wrzucam fotke, jak to na dzień dzisiejszy wygląda.
http://aaaapraca.pl/costam.jpg
Jestem zainteresowany wszelkimi metodami które mogę sobie w domu zastosować (kwasy dopiero na jesień). Chętnie będe zdawał relacje co i jak. Jestem dość odporny na ból oraz mam na plecach grubą skórę.
Chętnie także odpowiem na Wasze pytania :)
...
Krzysztof Piekarz