Musisz go o to spytać!
Moim skromny zdaniem Olech nie zrobi rekordu świata w wyciskaniu, bo musiałby dołożyć 45 kg do obecnego wyciskania. To raz. Bez wspomagania tego nie uczyni, to jasne. A dwa, że nie robi mostka. A skoro najlepszy zawodnik świata nie robi mostka przez tyle lat to z czegoś to wynika, nieprawdaż? Powodów może być kilka, ale nie będę się w nie zagłębiał.
Obawiam się, że Paweł Pracownik też będzie miał - mimo rekordów Europy w wyciskaniu - problem z poprawienie rekordu w wyciskaniu z trójboju siłowego. Musiałby dołożyć do swojego rekordu Polski 25,5 kg. A jest on przecież wyspecjalizowanym wyciskaczem, robiącym bardzo duży motek, szykujący formę tylko w wyciskaniu.
Co do tych różnych ciężarów... Na zawodach międzynarowodych ocena wyciskania Jarka jest łagodniejsza niż w Polsce, tj. tolerancja sędziów na odstępstwa od reguł wyciskania jest większa. Trudno jest jednocześnie wywołać formę na zawody we wszystkich trzech bojach. Z kolei na samych zawodach też szacuje się ile zrobi zawodnik, a ile mogą zrobić jego konkurenci. Nie ryzykuje się niepewnych podejść. Dlatego zalicza się pewne podejścia, zwłaszcza gdy trzeba zbierać kilogramy. W Kościanie 175 kg było bardzo ryzykowne i krótko przytrzymane, ale Jarek był tam klasą sam dla siebie. Więc i podejścia można było ryzykować. Czyli ostrożność odgrywa duża rolę. Podobnie jak stan formy w dniu startu.
Inna sprawa - koszulka. Jeśli używałeś takowych, to wiesz, że jedna pomoże ci 10 kg, a inna 20. Jeszcze inna pomoże tylko 5 kg. Przy tych samych możliwościach siłowych. Popytaj wyciskaczy, oni często zmieniają koszulki - najlepsi gdy w czasie startu palą podejście bo sztanga zostaje 10-15 cm nad klatką, zmieniają koszulkę i w następnym zaliczaja z dużym zapasem. Obecnie Jarek narzeka na koszulki pomimo dużo większej siły niż na Kościan. Narzekają zresztą wyciskacze - choć nie pękają tak jak dawniej, to i mniej pomagają.
Jeśli byłeś w Puławach, to widziałeś siad Jarka na 320 kg. Odpowiedz mi, dlaczego Jarek nie zaczął 310 kg, później 330 a następnie 335-340? I dlaczego nie używa kostiumu maratona? W maratonie siadałaby ździebko więcej i już w 2001 byłby mistrzem świata.
I po kiego grzyba startuje w lidze niemieckiej, skoro w sumie musi startować co 2-3 tygodnie od stycznia do maja, co znakomicie zaburza trening i to tak, że nie można na poważnie przygotować się do najwazniejszych startów?
W związku z ligą odwrócę pytanie o wyciskanie: na mistrzostwach Polski Jarek zalicza 165-167,5 kg. Na lidze ma regularnie 170-172,5. Czyżby to polscy sędziowie byli surowi, a niemieccy łagodni? Bo z tego co wiem, to Niemcy koszą na lidze nieźle!