Hej, nie wiem czy to już odpowiednia pora, ale zrobiłam takie małe podsumowanie

Dziś mija 5 tygodni odkąd jestem z Wami :*
Wymiary:
W ostatnim tygodniu waga mi sporo podskoczyła- przez święta. Niestety nie potrafiłam się oderwać od ciast, wstyd mi ;(
Przez cały miesiąc nie miałam nic słodkiego w ustach i tylko myślałam i czekałam na święta..
Niedługo weekend majowy, postaram się już nie zbroić i nie popełnić takiego błędu, że rzucam się na jedzenie.
Dobrze jednak, że od środy bez problemu udało mi się powrócić do diety i treningów.
A tu relacja z progresu na treningach, najlepiej chyba nie jest. Ale bardzo się staram i zwiększam ciężar wszędzie tam gdzie się da, i tak, żeby robić ćwiczenie dobrze technicznie.
Jeżeli chodzi o wiosłowanie na plecy, to od dwóch treningów robię je inaczej, i się uczę stąd taki mały ciężar. W następnym tygodniu w pierwszej serii już zacznę od 7kg. Szkoda, że instruktor tak późno zwrócił mi uwagę, że coś nie tak robię. Poszperałam jeszcze na sfd, znalazłam filmiki i myślę, że teraz jest ok
Trening się nie mieści, wiec daje link:
http://i42.tinypic.com/bgcsd1.jpg
A co do treningu to mam dylemat. Robie juz go 5 tygodni, predzej robilam jeszcze 3, ale nie tak dokladnie jak teraz i bez aerobów.
A Mój pobyt na siłowni wygląda tak:
10 minut rozgrzewka na bieżni
potem ćwiczenia siłowe (
trening obwodowy) około 55-60 minut
i w poniedzialek orbitrek 30 minut bedzie (co tydzien zwiekszam o 2,5min)
Nad progresem walczę i staram się dokładać kilogramy gdzie się da, no i lubię ten trening! Jednak jak widać trwa on łącznie z rozgrzewką już 95minut i mam wątpliwości, czy tak może być? Nie wiem też jak długo, do jakiego momentu dokładać te minuty biegania po treningu. Także nie wiem czy jest sens już go zmieniać, czy nie ma co się spieszyć...
Jak myślicie? Szefowe prooosze o pomoc
Zmieniony przez - gaga w dniu 2012-04-14 12:35:59