Bry. Ludzie ukladajac diety licza kalorycznosc tluszczy roslinnych, wegli zlozonych i bialek zwierzecych. Wyliczaja ile z tych skladnikow jest razem kalorii i otrzymuja zapotrzebowanie kaloryczne. Tyle ze nie ma praktycznie takiego jedzenia ktore by mialo same 'dobre' skladniki. Jedzac przykladowo jajka z chlebem zytnim zjadamy tez tluszcze zwierzece i bialka roslinne i w rzeczywistosci kalorie ktore sobie policzylismy na podstawie dobrych skladnikow maja sie nijak do prawdziwej kalorycznosci jedzenia zjedzonego w ciagu dnia. Ukladam sobie diete gdzie zapotrzebowanie mam np 2700 kalorii z dobrych skladnikow ale tak naprawde wyjdzie mi ponad 3000 grubo ze wzgledu na te zle bialka i tluszcze. Jak to z tym jest?
Zmieniony przez - burcz w dniu 2012-02-07 18:11:18
Zmieniony przez - burcz w dniu 2012-02-07 18:11:18
Krzysztof Piekarz