Witam, 2 dni temu w piatek mialem trening nog w ktory wchodzily cwiczenia na lydki. Robilem standard czyli wznosy na palcach stojac trzymajac uchwyty maszyny z obciazeniem.
Wszystko bylo ok porozciagalem sie pozniej, wczoraj bylo wszystko cacy nic nie bolalo lekkie zakwasy, za to dzis obudzilem sie rano z przeogromnym bolem lydek. Lewa boli znaczniej mniej od prawej i moge normalnie na lewej nodze chodzi ale prawa nie daje spokoju nie da sie nogi polozyc plasko na podlodze tylko jest wygieta i caly czas stoje na palcach.
Duzy bol odczuwam najbardziej pod kolanem lekko ponizej zgiecia, jak i sama lydka boli. Co to moze byc nie da sie wgl chodzic a co dopiero trenowac. Przypuszczam ze to jakies wiezadlo ale czemu az tak bardzo boli co z tym zrobic?
Bede bardzo wdzieczny za wszelkie rady
Wszystko bylo ok porozciagalem sie pozniej, wczoraj bylo wszystko cacy nic nie bolalo lekkie zakwasy, za to dzis obudzilem sie rano z przeogromnym bolem lydek. Lewa boli znaczniej mniej od prawej i moge normalnie na lewej nodze chodzi ale prawa nie daje spokoju nie da sie nogi polozyc plasko na podlodze tylko jest wygieta i caly czas stoje na palcach.
Duzy bol odczuwam najbardziej pod kolanem lekko ponizej zgiecia, jak i sama lydka boli. Co to moze byc nie da sie wgl chodzic a co dopiero trenowac. Przypuszczam ze to jakies wiezadlo ale czemu az tak bardzo boli co z tym zrobic?
Bede bardzo wdzieczny za wszelkie rady
Krzysztof Piekarz