Mam pewien problem z plecami. Nie jest to związane z treningiem ale pracą.
Ogólnie polega to na zbieraniu rzeczy ze stołu i układaniu na palety, jest trochę schylania. Rzeczy nie są ciężkie wagowo, ale te określone ruchy powodują po pewnym czasie konkretny ból. Czasem aż problem jest oddychać. Z każdym dniem tygodnia zawsze ból pojawia się coraz szybciej, np w poniedziałek może pojawić się po 4h dopiero, ale już w czwartek po 30min.
Nie jest to ból kręgosłupa, ale mięśni,tak od połowy pleców/trochę pod łopatkami, aż do samej szyi.
Czy da się coś na to poradzić?
Może jakieś tabletki np przeciwbólowe lub zapobiegające?
Ogólnie polega to na zbieraniu rzeczy ze stołu i układaniu na palety, jest trochę schylania. Rzeczy nie są ciężkie wagowo, ale te określone ruchy powodują po pewnym czasie konkretny ból. Czasem aż problem jest oddychać. Z każdym dniem tygodnia zawsze ból pojawia się coraz szybciej, np w poniedziałek może pojawić się po 4h dopiero, ale już w czwartek po 30min.
Nie jest to ból kręgosłupa, ale mięśni,tak od połowy pleców/trochę pod łopatkami, aż do samej szyi.
Czy da się coś na to poradzić?
Może jakieś tabletki np przeciwbólowe lub zapobiegające?
Krzysztof Piekarz