Cóż na Pana R. nie mam wpływu, mimo dwukrotnych zaproszeń na jego seminarium się nie pofatygowałem (mam wrażenie że nie jest wart tych pieniędzy oczywiście gdybym miał bardzo gruby portfel to pewnie z ciekawości. Zawiódł mnie np. Dymitrij Skoguriev - prezes Sybirskiego Viunu, pojechaliśmy do niego na seminarium do Czech, 80 euro w zasadzie w błoto. Ale to się może zdarzyć w każdym sporcie, sztuce czy systemie (czy wszyscy instruktorzy BJJ, Karate czy TKD są świetni?).
Osobiście preferuję mniej znanych gości ale o mocnych "roboczych" korzeniach np. Aleksander Kistień oficer z dwudziestoletnim stażem, nie znajdziesz u niego nic "miękkiego" czy "tajemniczego" a to też systema w najczystszej postaci
Osobiście preferuję mniej znanych gości ale o mocnych "roboczych" korzeniach np. Aleksander Kistień oficer z dwudziestoletnim stażem, nie znajdziesz u niego nic "miękkiego" czy "tajemniczego" a to też systema w najczystszej postaci
http://www.legion-silesia.org/
ciężka robota i solidne podstawy