Jako osoba, która interesuje się MMA od jakiegoś tam już czasu i na bieżąco śledzi największe gale dorzucę swoje dwa grosze ;)
Od dawna ściągam regularnie wszystkie gale UFC, a od pewnego już czasu tylko w HD. Gale, na których byłem osobiście to dwie gale MMA organizowane przez Spartakusa w Rzeszowie oraz Strikeforce Hendo vs Fedor w Chicago.
O ile gale w Rzeszowie to w większości wyklinanie zawodników przez kibiców od "k*rw" oraz "konfidentów" tak gala w Chicago była czymś wspaniałym. Niezapomniane przeżycie i to, że mogłem zobaczyć Fiedzię na żywo.
Tak czy siak, jedno i drugie ma swoje plusy i minusy, które wymienię tutaj ;)
Plusy NA ŻYWO:
- atmosfera, której nie da się opisać
- dreszczyk, który towarzyszy nam przez cały wieczór, a w momencie main eventu nie możemy usiąść ani na moment
- super doping, oglądając na kompie tego nie słychać bo puszczają dźwięk nagrany mikrofonami, ale wierzcie mi... od momentu zapowiedzi, że zaraz wejdzie Fedor do zakończenia całej gali nie dało się NIC usłyszeć, potężny ryk na trybunach, wydawało mi się, że już głośniej się nie da dopóki Fiedzia nie pokazał się nam na oczy... nie słychać było nic oprócz RYKU, ojciec stał koło mnie i musieliśmy do siebie bardzo głośno krzyczeć żeby się nawzajem usłyszeć
- pewnie coś tam jeszcze :s
Minusy NA ŻYWO:
- zależy skąd, ale z większości miejsc dosłownie... G*WNO WIDAĆ :X
- zgodzicie się z tym lub nie, ale cały wieczór + trochę siana stracone, aby "obejrzeć" coś, co i tak możemy obejrzeć za darmo w lepszej jakości z lepszych ujęć
Plusy HDRipów:
- świetna jakość audio i video, najlepsze ujęcia i słyszymy to co chcemy
- słychać fajnie jak mlaskają pięści jednego z fajterów na mordzie drugiego
- Józek Rogan

)
- za frajer, możemy oglądać tyle razy ile chcemy to co nas interesuje
- gale zazwyczaj w 720p są na następny dzień na torrencie
Minusy HDRipów:
- nie doświadczymy tego co napisałem w plusach "na żywo"...
Czy poszedłbym jeszcze obejrzeć jakąś galę na żywo? Jasne, ale musiałby tam być super main event, np. taki Cain vs JDS. Na jakieś JJ vs Rampage na pewno bym nie poszedł...