Ja ze wszelkimi potrawami wieloskładnikowymi robię tak:
1) ważę każdy składnik z osobna przed wrzuceniem do gara
2) obliczam sumę kcal i btw dla tak powstałego zbioru
3) dokonuję aktu pichcenia
4) ważę całą gotową potrawę (stąd wiem, że ta konkretna waga ma taką ilość kcal i btw jak w pkt 2)
5) przed konsumpcją ważę swoją porcję i obliczam kcal i btw z proporcji
1) ważę każdy składnik z osobna przed wrzuceniem do gara
2) obliczam sumę kcal i btw dla tak powstałego zbioru
3) dokonuję aktu pichcenia
4) ważę całą gotową potrawę (stąd wiem, że ta konkretna waga ma taką ilość kcal i btw jak w pkt 2)
5) przed konsumpcją ważę swoją porcję i obliczam kcal i btw z proporcji
taka sobie Buli-Buli:
http://www.sfd.pl/Redukcja_do_oceny_i_poprawy._Trening_siłowy__co_i_jak_-t778021.html
udało mi się usnąć ale rano czułam się jak na mega wielkim kacu, zatrułam się
większość dnia spędziłam w WC.. żołądek miałam wywinięty na lewą stronę..i tak dochodzę do siebie.. rozpisek nie ma.. bo co tu pisać.. na początku nic nie jadłam a potem jadłam tyle by coś zjeść i by mi znowu nie zaszkodziło..ostrożnie
no i się pomału rozruszam.
