Szacuny
0
Napisanych postów
103
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
451
Witajcie
Od dłuższego czasu zastanawiam się czy jeżeli dochodzi do nie przyjemnej sytuacji to należy wpaść w gniew i zdenerwować się na przeciwnika czy raczej być spokojnym i opanowanym .Bo problem w tym ze ja własnie jestem spokojny i opanowany choć gotowy na wszystko
Szacuny
0
Napisanych postów
103
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
451
Bo widzę niekiedy tak zwanych szaleńców że nawalają się dobrze bo wpadną w dziki szał .Oczywiście ja i tak pewnie bym wszystko wyłapał na gardę bo oni w tym amoku raczej cepują . I tu własnie się zastanawiam co jest lepsze bo raczej sądzę że ci co wpadną w szał mają większe szanse.Brakuje mi takiego wielkiego kopa adrenaliny .TZN mam trochę adrenaliny ale wydaje mi się że to za mało
Zmieniony przez - grono11 w dniu 2011-08-22 12:08:26
Szacuny
37
Napisanych postów
3273
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
34107
Ja tak uważam. Jak ktoś wpadnie z furię i macha cepami na lewo i prawo, to można go zbombardować technicznie bez większych problemów, jeśli jest się opanowanym.
Szacuny
0
Napisanych postów
103
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
451
Mam nadzieje że się nie mylicie ;)Tylko walki a ulicy trwają krótko i o zmęczeniu raczej nie ma mowy :/ Mi dokładnie chodzi o tak zwanych szaleńcach ponieważ w kręgach ludzi nie trenujących nic uchodzą za dobrym fighterów ponieważ są porąbani
Zmieniony przez - grono11 w dniu 2011-08-22 15:05:57
Szacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Z człowiekiem w furii, który nie trenował sztuki walki, trzeba krótko i twardo - nie wolno mu przejąć inicjatywy, czyli pozwolić mu atakować, bo jego ruchy są nerwowe i nie wiadomo co zrobi. Osoba obeznana w SW ma za zadanie powalić takiego delikwenta jakąś szybką kombinacją.
Szacuny
0
Napisanych postów
103
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
451
Nie mam ustawki tylko wczoraj na pewnej imprezie taki jeden koleś mniejszy ode mnie chciał o nic bić mojego kolegę (gość wcześniej nie był taki dobry raczej pipa tylko ostatnio mu coś odbiło i się wariat zrobił) . Pokonać bym go pokonał ale siedzi mi w głowie zawsze ten strach że te jego szaleństwo mnie pobije