Po konsultacji z ortopedą też niekoniecznie :) Ja byłem u ortopedy sportowego(!) i powiedział mi że za dużo siedzę (praca) i powinienem iść na basen ...może by nie było w tym nic dziwnego gdyby nie to że, chodziło o łokieć (między innymi) i ćwiczyłem wtedy z 6 razy w tygodniu, ale to mało, bo taką samą opinię usłyszało pozostałe 20 osób z klubu KB w wieku 12-30 lat, bez względu na problem jaki przedstawili. Totalna ignorancja, brak wiedzy czy "umowa" z basenem ?
A wracając do tematu... Ostatnio ćwiczę tylko na siłowni, szukam sobie jakiegoś treningu cardio spełniającego poniższe wymagania:
1. na świeżym powietrzu
2. bez specjalistycznego drogiego sprzętu
3. nie obciążającego mocno kolan!
4. możliwość ćwiczenia zimą (patrz punkt pierwszy)
Jeżeli chodzi o kolana to mam taki problem że nie mogę biegać, ani długo chodzić. Bieg powyżej 30 minut kończy się kontuzją. W wakacje wszedłem na Rysy...ledwo zszedłem (być może dodatkowy wpływ ma specyficzne obciążenie podczas schodzenia).
Nie zauważam natomiast skutków ubocznych podczas treningu "mieszanego" np. 2 godziny treningu kickboxingu (trochę biegania, przysiady,
kopanie w worek(!) itd) nie powodowało to żadnego bólu. Ćwiczenia siłowe też wykonuję bezproblemowo.
Na tą chwilę myślę o skakance, ale nie wiem jak będzie z kolanami, nigdy tak długo nie skakełem, wydaje mi się że obciążenie nieco mniejsze jak przy bieganiu.
Jeżeli macie jakieś pomysły to jestem otwarty na propozycje.