Spotkałem się z opinią że pływanie w zimnej wodzie (czyli takiej jak zwykle w basenie) powoduje wytworzenie się, jako mechanizm adaptacyjny, chroniący przed zimnem, warstwy podskórnego tłuszczu. Czy to może być prawda? Czy nie bardzie istotny i tak będzie bilans kaloryczny?
I czy jeśli do prawda, nie oznacza to że jeśli chcemy mieć fajną rzeźbę należy nie przemarzać w zimę żeby tak się nie zadziało?
I czy jeśli do prawda, nie oznacza to że jeśli chcemy mieć fajną rzeźbę należy nie przemarzać w zimę żeby tak się nie zadziało?
Krzysztof Piekarz