Mój problem przedstawia się następująco - w czasie roku akademickiego mieszkam w akademikach tuż przy lesie, teraz kiedy wróciłem do domu trudno mi znaleźć nawet 100 metrów miękkiego gruntu. Biegam sporo, zazwyczaj 6x w tygodniu po 45 minut (wychodzi 8-10 km) i teraz nie jestem w stanie tego robić, bo już po 10 minutach bolą mnie stopy i kolana. Biegałem w dobrych halówkach, bo na leśne drogi to starczało, teraz muszę coś kupić, bo inaczej czeka mnie dwumiesięczny zastój (mendy nawet boisko przebudowali na sztuczne orliki
), w związku z tym pytanie.
Jakie buty polecacie do biegania po asfalcie (i innych twardych nawierzchniach, płyty z lotniska głównie), takie, żeby stykły też na zimę. Mój budżet jest skromny, do 200 zł.
), w związku z tym pytanie.
Jakie buty polecacie do biegania po asfalcie (i innych twardych nawierzchniach, płyty z lotniska głównie), takie, żeby stykły też na zimę. Mój budżet jest skromny, do 200 zł.
Krzysztof Piekarz