Chłodnym okiem postęp jest. Tomphson dobrze skwitował, że MMA to w 80% głowa. Sprowokował Pudziana do dyskotekowego machania łapami, a gdy ten już ledwo człapał, przejął dowodzenie.
Co do Pudziana, poprawa techniczna duża. Fajnie obala, szybkość i reakcja ok, ciosy pięściami ok. Mnie jako kibica pod tym względem pozytywnie zaskoczył. Tylko co z tego, kiedy brak kondycji wszystko psuje. Gdzie był numer sezonu czyli low kicki na dupe? Nie ma bata, musi zrzucić przynajmniej 10 kg mięcha i pracować OSTRO nad wydolnością, bo bez tego będzie taką zagraniczną atrakcją turystyczną, do taktycznego rozkładania przez emerytowanych sławnych zawodników MMA.
Walka wieczoru - coś pięknego.
Zmieniony przez - Sadomaczo w dniu 2011-05-22 02:37:56
Co do Pudziana, poprawa techniczna duża. Fajnie obala, szybkość i reakcja ok, ciosy pięściami ok. Mnie jako kibica pod tym względem pozytywnie zaskoczył. Tylko co z tego, kiedy brak kondycji wszystko psuje. Gdzie był numer sezonu czyli low kicki na dupe? Nie ma bata, musi zrzucić przynajmniej 10 kg mięcha i pracować OSTRO nad wydolnością, bo bez tego będzie taką zagraniczną atrakcją turystyczną, do taktycznego rozkładania przez emerytowanych sławnych zawodników MMA.
Walka wieczoru - coś pięknego.
Zmieniony przez - Sadomaczo w dniu 2011-05-22 02:37:56
Kiedy zadasz pierwszy cios wiedz ,że o życie grasz...
Gdy zobaczysz pierwszą krew, mocno uderz jeszcze raz...

A moze Mankowi testa brakuje - bez 1000mg tygodniowo to juz nie ten sam "dominator"