Witam. Jeszcze niedawno, bo 3 lata temu ważyłam 66kg. Dziś waga osiągneła apogeum, bo wynosi 90kg! Jestem w soku, Staram się analizować, co się stało, że tak przytyłam - jadłam tak samo, fakt, niezdrowo, nie wiem więc czy metabolizm się zmienił, ćwiczę nawet więcej. Ale przyjmuję hormony antykoncepcyjne (nie tylko w formie zabezpieczenia) i nie mogę ich odstawić, zmieniałam na 4 różne, dopiero po tych, które ostatnio przyjmuję zaczęłam po mału chudnąć więc przy nich muszę zostać.
Potrzebuję porad, gdyż wychodzi według BMI (wiem, że nie jest on doskonałym wyznacznikiem, ale jakimś jednak jest), że mam I stopień otyłości. Chcę wrócić do wagi 65kg, aby mieć normalną).
Od 2 miesięcy chodzę 2x2h w tyg na ćwiczenia rowerkowe dla średniozaawansowanych - podobno szybka redukcja tkanki tłusczowej, ale zeszło mi tylko 3kg, więc myślę, że to wina diety.
Aktualnie chcę ćwiczyć w poniedziałek 2h basen, wtorek towerki godzina, godzina jogi, środa basen 2h i czwartek godzina rowerków.
Co do diety to na obiady tylko pierś z kurczaka ugotowana plus usmażone (bez tłuszczu) warzywa na patelnię, na uczelnię (studiuje medycyne i spędzam tam czas od 8- 17) pozostaje mi tylko nosić kanapki.
Proszę o jakieś komentarze, porady, zalecenia.
Proszę też wziąć pod uwagę, że w wakacje będę 3mies nad morzem w pracy ok 12h poza hotelem więc nie będę mogła trzymać się diety w sensie godzin posiłków - raczej będzie to jeden syty przed pracą i coś po niej - co wtedy najlepiej jeść żeby wyszło tanio, zdrowo i syto?
Aha, u dietetyczki też byłam, niby ułożyła mi nieskomplikowaną dietę, ale przez 3tyg nie schudłam nic i wcale nie pasowało mi noszenie na uczelnie orzeszków laskowych razy 10 czy innych rzeczy.
Proszę o pomoc!
Płeć: Kobieta
Wiek: 20
Waga: 90
Wzrost: 167
Obwód klatki: 115
Obwód ramienia: nie wiem
Obwód talii: 96
Obwód uda: 63
Obwód łydki: 42
Szacunkowy poziom tkanki tłuszczowej: średni - mam dość dobrze rozbudowane mięśnie, ale mam za dużo tkanki tłuszczowej by ładnie je wyeksponować
Aktywność w ciągu dnia: studia, ale pon i wt wolne
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: 2x w tyg 2h rowerków na siłowni (różne poziomy intensywności, pompki, wstawanie, pół godz na macie ćwiczeń siłowych) + 1h jogi + od jutra 2x 2h basenu
Odżywianie: nie lubię grejphrutów i mięsa innego niż drób lub ryba. Lubię sałatki typu grecka itd, niestety, chipsy, słonecznik, tosty, parówki, jajecznicę i sos czosnkowy. Nie ciągnie mnie do słodkiego
Cel: szybka redukcja
Ograniczenia żywieniowe: uczulenie na Paracetamol w lekach.
Stan zdrowia: nadciśnienie (ale biorę leki, ćwiczę dużo i nie stanowi dla mnie przeciwskazań), zespół jelita wrażliwego
Preferowane formy aktywności fizycznej: j.w
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty: Thermo Speed
Zelixa, Meridia - zalecenie lekarza, nic nie pomogły!
Czy możliwe jest wprowadzenie suplementów: nie, chyba, że jakieś shake białkowe
Stosowane wcześniej diety: Dukan przez ok, miesiąc (-8kg, ale wróciło), głogówki, 800kcal (spadało fajnie i szybko, ale wiadomo, szybko wracało i odkryłam, że nie tędy droga)
Potrzebuję porad, gdyż wychodzi według BMI (wiem, że nie jest on doskonałym wyznacznikiem, ale jakimś jednak jest), że mam I stopień otyłości. Chcę wrócić do wagi 65kg, aby mieć normalną).
Od 2 miesięcy chodzę 2x2h w tyg na ćwiczenia rowerkowe dla średniozaawansowanych - podobno szybka redukcja tkanki tłusczowej, ale zeszło mi tylko 3kg, więc myślę, że to wina diety.
Aktualnie chcę ćwiczyć w poniedziałek 2h basen, wtorek towerki godzina, godzina jogi, środa basen 2h i czwartek godzina rowerków.
Co do diety to na obiady tylko pierś z kurczaka ugotowana plus usmażone (bez tłuszczu) warzywa na patelnię, na uczelnię (studiuje medycyne i spędzam tam czas od 8- 17) pozostaje mi tylko nosić kanapki.
Proszę o jakieś komentarze, porady, zalecenia.
Proszę też wziąć pod uwagę, że w wakacje będę 3mies nad morzem w pracy ok 12h poza hotelem więc nie będę mogła trzymać się diety w sensie godzin posiłków - raczej będzie to jeden syty przed pracą i coś po niej - co wtedy najlepiej jeść żeby wyszło tanio, zdrowo i syto?
Aha, u dietetyczki też byłam, niby ułożyła mi nieskomplikowaną dietę, ale przez 3tyg nie schudłam nic i wcale nie pasowało mi noszenie na uczelnie orzeszków laskowych razy 10 czy innych rzeczy.
Proszę o pomoc!
Płeć: Kobieta
Wiek: 20
Waga: 90
Wzrost: 167
Obwód klatki: 115
Obwód ramienia: nie wiem
Obwód talii: 96
Obwód uda: 63
Obwód łydki: 42
Szacunkowy poziom tkanki tłuszczowej: średni - mam dość dobrze rozbudowane mięśnie, ale mam za dużo tkanki tłuszczowej by ładnie je wyeksponować
Aktywność w ciągu dnia: studia, ale pon i wt wolne
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: 2x w tyg 2h rowerków na siłowni (różne poziomy intensywności, pompki, wstawanie, pół godz na macie ćwiczeń siłowych) + 1h jogi + od jutra 2x 2h basenu
Odżywianie: nie lubię grejphrutów i mięsa innego niż drób lub ryba. Lubię sałatki typu grecka itd, niestety, chipsy, słonecznik, tosty, parówki, jajecznicę i sos czosnkowy. Nie ciągnie mnie do słodkiego
Cel: szybka redukcja
Ograniczenia żywieniowe: uczulenie na Paracetamol w lekach.
Stan zdrowia: nadciśnienie (ale biorę leki, ćwiczę dużo i nie stanowi dla mnie przeciwskazań), zespół jelita wrażliwego
Preferowane formy aktywności fizycznej: j.w
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty: Thermo Speed
Zelixa, Meridia - zalecenie lekarza, nic nie pomogły!
Czy możliwe jest wprowadzenie suplementów: nie, chyba, że jakieś shake białkowe
Stosowane wcześniej diety: Dukan przez ok, miesiąc (-8kg, ale wróciło), głogówki, 800kcal (spadało fajnie i szybko, ale wiadomo, szybko wracało i odkryłam, że nie tędy droga)
Krzysztof Piekarz

