Witam.
Mam taki problem że ponoć skacze jak drewno (dokładnie chodzi o dwutakt).
Czyli skacze na prostej nodze.
Bo jak ja skacze to wybijam się palcami.
I tu moje pytanie z czego powinna iść siła wyskoku z uda czy z łydki?
Czy akcentować palcami wyskok? (czyli odpychać się nimi)
Są jakieś ćwiczenia które pomogą mi wyczuć/nauczyć się jak głęboko się ugiąć.
Oglądałem filmiki na yt ale tam nie za dużo odczytałem.
Z góry dziękuje
Mam taki problem że ponoć skacze jak drewno (dokładnie chodzi o dwutakt).
Czyli skacze na prostej nodze.
Bo jak ja skacze to wybijam się palcami.
I tu moje pytanie z czego powinna iść siła wyskoku z uda czy z łydki?
Czy akcentować palcami wyskok? (czyli odpychać się nimi)
Są jakieś ćwiczenia które pomogą mi wyczuć/nauczyć się jak głęboko się ugiąć.
Oglądałem filmiki na yt ale tam nie za dużo odczytałem.
Z góry dziękuje
Krzysztof Piekarz
Co za tematy..