Witam od jakiś 6 miesięcy nurtuje mnie jedno pytanie ale o tym za chwile najpierw wam coś opowiem.
Zacznę od tego że po zjedzeniu makaronu ze szpinakiem (moja mama robi za***isty makaron ze szpinakiem) sram na zielono zawsze ten szpinak tak zafarbował moją kupę że srałem na zielono. Jednak jakieś 6 miesięcy temu po zjedzeniu nie srałem na zielono dobre dwa dni a robię klocka 2-3 razy dziennie dopiero po 2 albo 3 dniach nie pamiętam już dokładnie zesrałem się na zielono. I tu moje pytanie czy to możliwe że ten szpinak miałem w sobie aż 3 dni zanim go wysrałem ?? jeśli tak to ****a ile my mamy w sobie tego jedzenia zanim je wydalimy ?
Zacznę od tego że po zjedzeniu makaronu ze szpinakiem (moja mama robi za***isty makaron ze szpinakiem) sram na zielono zawsze ten szpinak tak zafarbował moją kupę że srałem na zielono. Jednak jakieś 6 miesięcy temu po zjedzeniu nie srałem na zielono dobre dwa dni a robię klocka 2-3 razy dziennie dopiero po 2 albo 3 dniach nie pamiętam już dokładnie zesrałem się na zielono. I tu moje pytanie czy to możliwe że ten szpinak miałem w sobie aż 3 dni zanim go wysrałem ?? jeśli tak to ****a ile my mamy w sobie tego jedzenia zanim je wydalimy ?
Krzysztof Piekarz

. W sumie cenne źródło żelaza :)