Złoty Orzeł w świecie kulturystyki, czyli Tom Platz (63 l.) miał niesamowicie rozwinięte mięśnie nóg. Najwięksi fani kulturystyki wiedzą, że nie miał sobie równych jeśli chodzi o tę partię mięśniową. Ale może nie wszyscy znają jego historię, więc przeczytajcie...

Gdy miał 9 lat, Platz zobaczył zdjęcie Dave'a Drapera z Betty Weider. Sylwetka Drapera tak mu się spodobała, że w jego głowie pojawił się pewien plan, który na zawsze zmienił jego życie. Może Wam się wydawać to dziwne, ale Tom w wielu wywiadach wspomina, że właśnie to zdjęcie zmotywowało i zainspirowało go do tego, by posiadać w przyszłości mięśnie ze stali. Moment ten porównał nawet do powołania kapłańskiego. Wiadomo, że był jeszcze za mały, aby zacząć realizować swój plan i były to wówczas dziecięce marzenia, ale w wieku 11 lat był już tego całkowicie pewny. Tym bardziej, że ujrzał jeszcze inną fotografię ukazującą Arnolda Schwarzeneggera, pijącego proteinowego shake'a. Toma zafascynowały szczególnie ramiona Arnolda. Wspominając czasy młodości Tom pamięta, jak biegł do ojca i mówił: "To jest to, co chcę robić w życiu!". Miał szczęście, bo jego ojciec w pełni go wspierał i to on nauczył go ćwiczyć w domowej piwnicy. Mało tego, angażował też młodsze rodzeństwo Toma, którzy dopiero uczyło się liczyć. Jak przebiegała ta nauka? Ano na liczeniu powtórzeń wykonywanych ćwiczeń przez brata! Czyż to nie wspaniałe?

Może Was to zdziwi, ale Tom od dziecka miał problemy z dolną częścią kręgosłupa, która uniemożliwiła mu robienie przysiadów i innych ciężkich ćwiczeń na nogi, co znacznie ograniczało jego zakres możliwości rozwoju tej partii mięśniowej. W wieku 15 lat przeprowadził się do Kansas City i w tym czasie był już dość duży jak na swój wiek - ważył 75 kg, miał szeroką klatkę piersiową i duże plecy. Pewnego dnia pojechał do miejscowego uzdrowiska, aby zapytać się o pracę jako trener. Był wtedy bardzo młody - w rzeczywistości zbyt młody, by legalnie zostać zatrudnionym.  Ale kierownik siłowni zauważył, że istnieje duży potencjał, by zwiększyć liczbę klientów, gdyby zatrudnił Toma. Spodobał mu się entuzjazm i pewność siebie młodzieńca i przeczucie go nie zawiodło. Wkrótce siłownia zaczęła wypełniać się po brzegi nowymi klientami chcącymi zgłębić tajniki treningu siłowego. Został zatrudniony w wieku zaledwie 15 lat (faktycznie nielegalny wiek zatrudnienia) jako trener personalny.

Tom czuł się jak ryba w wodzie i postanowił szkolić ludzi, dzielić się swoją wiedzą zdobytą od ojca i rozmawiać ze wszystkimi, którzy weszli na siłownię o podnoszeniu ciężarów i kulturystyce. To właśnie tutaj Tom dowiedział się o zaletach robienia przysiadów. Chociaż dawniej słyszał od wszystkich, że jest to dla niego zabronione ćwiczenie, to kilka znanych i cenionych zawodników na siłowni pokazało mu, jak prawidłowo wykonywać przysiady, by nie obciążać odcinka lędźwiowego. Tom bardzo nie lubił tego ćwiczenia na początku. Robił je tylko dlatego, bo wiedział, że powinien włączyć przysiady, jeśli chce rozbudować nogi (w szkole średniej śmiali się z niego z powodu nie pasujących wielkością nóg do górnej części ciała). Wykonywał tylko 3 serie po 10 powtórzeń. Jest to całkiem zabawne, bo przecież to właśnie nogi później stały się najsilniejszą i najlepiej rozwiniętą częścią ciała Toma.

Po przeprowadzce do Detroit w wieku 17 lat, uczęszczał na siłownię zwaną Armento's Gym. Chodziło na nią wielu olimpijczyków, którzy uczyli Toma właściwej techniki i to tam zbudował swoje potężne nogi. Koledzy widzieli w nim ogromny potencjał, mówiąc, że miał świetną genetykę. Nastąpił moment na kolejną przeprowadzkę, tym razem do Los Angeles. Kiedy Tom po raz pierwszy przybył do LA i zaczął trenować w okolicznej siłowni, zauważył, że stojak do przysiadów nie był przez nikogo używany. Kulturyści w tamtym czasie mówili “Co on robi? Czy on jest szalony? To sprawia, że talia jest duża i pośladki są wielkie!". Ale Tom nie zwracał na nikogo uwagi. Po treningu z olimpijczykami w Detroit, Tom wiedział, że musi trenować nogi wykonując przysiady. Twierdzi nawet, że to dzięki niemu klatka do przysiadów stała się popularna.

 

Po ukończeniu studiów w 1978 roku, Tom przeniósł się do Kalifornii, mając w kieszeni tylko 50 $ i marzenie, aby wygrać Mr. Olympię. Trenował w słynnej Gold's Gym podczas Złotej Ery kulturystyki. Chociaż był uważany za jednego z najlepszych w swojej lidze, nigdy nie zajął pierwszego miejsca w najbardziej prestiżowym konkursie kulturystycznym. Największy sukces jakim może się pochwalić to zdobycie 3 miejsca w 1981 roku na Mr. Olympii. Później nadal próbował spełnić swoje marzenie, by być numerem 1, ale niestety nie udało się...

 

Tom nie był tylko odnoszącym sukcesy kulturystą. Ma tytuł magistra inżyniera fitness, licencjat z fizjologii i dietetyki oraz tytuł magistra administracji biznesu. Został dyrektorem jednej z wiodących firm sportowych w Ameryce. Planowanie od najmłodszych lat, wyznaczanie celów i prawdziwa pasja do tego co kochał sprawiły, że Tom stał się znany na całym świecie. Miał świetną genetykę, ale ogólnie to ciężka praca nad swoim ciałem, pozwoliła mu osiągnąć sukces. Zdjęcia mówią same za siebie...