Lee Haney, ośmiokrotny zdobywca tytułu Mr. Olympia, ponownie odniósł się do swojego stanu zdrowia po tym, jak poinformował, że jedna z jego nerek przestaje pracować i potrzebuje przeszczepu. W najnowszej wypowiedzi podkreślił, że w jego przypadku przyczyną problemu nie były sterydy, choć przyznał, że rozumie, skąd biorą się takie domysły w środowisku kulturystycznym.
Skąd wzięła się choroba
Haney wyjaśnił, że w jego rodzinie występowała wielotorbielowatość nerek. W rozmowie opowiedział, że lata temu po urazie brzucha i pojawieniu się krwi w moczu trafił do lekarza, który wykrył torbiele i powiązał je właśnie z rodzinnym tłem choroby. Haney zaznaczył też, że podobne problemy mieli jego krewni, którzy nigdy nie byli związani z kulturystyką wyczynową, dlatego nie zgadza się z uproszczeniem, że źródłem obecnych kłopotów musiała być dawna kariera sportowa.
„Jestem z tym pogodzony”
Mimo powagi sytuacji Haney przekazuje spokojny i opanowany komunikat. Powiedział, że czuje się dobrze, funkcjonuje normalnie i jest „at peace”, czyli pogodzony z tym, co przyniesie najbliższy czas. Dodał również, że cieszy go odzew ludzi, którzy zaczęli zgłaszać się do badań po tym, jak jego rodzina uruchomiła apel o pomoc w znalezieniu żywego dawcy. Wcześniej Haney informował, że koszty badań dawcy i samego przeszczepu mają być pokryte.
Ważny sygnał dla fanów i środowiska
Wypowiedź Haneya jest istotna nie tylko dlatego, że dotyczy jednej z największych legend kulturystyki. To także przypomnienie, że poważne problemy zdrowotne nie zawsze mają jedno proste wyjaśnienie i nie każdą historię da się sprowadzić do schematu „sport i doping”. W jego przypadku sam zainteresowany jasno wskazuje na uwarunkowania rodzinne i rozpoznaną chorobę genetyczną, a nie na przeszłość startową.
Społeczność czeka na dalsze informacje
Na razie najważniejsze pozostaje znalezienie odpowiedniego dawcy i spokojne przejście przez kolejny etap leczenia. Haney podkreśla, że przeżył już wspaniałe życie i zachowuje wdzięczność niezależnie od rozwoju sytuacji, ale środowisko kulturystyczne liczy, że legenda sportu otrzyma drugą szansę. Reakcje fanów i ludzi branży pokazują, jak ogromnym szacunkiem cieszy się do dziś jeden z najwybitniejszych mistrzów w historii Mr. Olympia.